"Premier zjadł śniadanie!" Wiadomość dnia!
Na mojej ulicy jest jedna podstawówka i dwie szkoły średnie. Zastanawiam się, ile dzieciaków - tych mniejszych i tych większych zjadło dziś śniadanie? I nie chodzi mi tylko o dzieciaki z tych "sąsiedzkich" szkół.
Głód...nie mam na myśli jedno, dwu, czy trzydniowy brak wartościowego posiłku, ale stan prermanentny.
Bieda...stan, w którym dokonuje się wyboru między opłatami za czynsz, a zakupem chleba, mleka, margaryny (masło wypadło z jadłospisu już dawno)...
Ale co tam, najważniejsze, że "Premier zjadł śniadanie!".


Komentarze
Pokaż komentarze (10)