Łyk gorącej kawy, rzut oka na ekran telewizora i..."o mało by się wylało"!
Następnym razem, pijąc kawę, nie będę spozierać w telewizor, bo to się staje niebezpieczne dla zdrowia.
Zobaczyłam odkurzonego, otrzepanego z liści, nakręconego b.premiera Marcinkiewicza, który tokował, tokował, tokował...a dotrzymywał mu towarzystwa min.Sikorski, który chyba pilnował, by "...język giętki, powiedział wszystko, co pomyśli głowa..."
No i powiedział...a świat się nie zatrząsł, no, może jednak zatrząsł, ale nie świat, tylko brzuchy od śmiechu!
Platformo, o Platformo,
jesteś tak śmiesznie potworną!
Zaglądnijcie raz jeszcze do szaf
tapczany otwórzcie powtórnie
może tam jeszcze ktoś zakurzony
czeka by zrobić go durniem!
!


Komentarze
Pokaż komentarze (8)