Skończysz 67 lat...pora odejść na zasłużony odpoczynek, świat przecież czeka na Ciebie, a Ty - masz tyle do nadrobienia!
Bierzerz swoją emeryturę i...liczysz, przeliczasz, kombinujesz...ale od tego forsy nie przybywa.
Frasuje się Twoja głowa, dokucza lumbago, ciśnienie sadza Cię w fotelu, bo z Twoich planów nici!
A przecież obiecywali, że jak dożyjesz do emerytury, to stać Cię będzie na wiele...na wszystkie opłaty, dobre odżywianie, opiekę medyczną, a nawet - na dobre wakacje!
Przecież obiecywali...
Radzę Ci przyszły emerycie, zadbaj o dobre relacje z rodziną mieszkającą na wsi, może stać Cię będzie w przyszłości na bilet, by spędzić trochę czasu na łonie natury...


Komentarze
Pokaż komentarze (4)