Wykrzywione mordy, zamglone spojrzenia, wrzaskliwość, agresja, chamstwo, jednym słowem - zdziczenie.
Nie podejrzewam, że to efekt picia alkoholu, bo charakterystyczny zapach byłby wyczuwalny przez innych i mogłoby to narazić takiego delikwenta na śmiech, a może coś poważniejszego, w końcu, konkurencja czuwa i wykorzystałaby taką gratkę bez skrupułów.
Jednak coś musi być "na rzeczy", bo to jak się dzisiaj zachowywało wielu posłów, a zwłaszcza "pomarańczowi", jeden to nawet na mównicy, każe mi zadać pytanie - czy to już norma, czy raczej efekt Maryśki?????????


Komentarze
Pokaż komentarze (6)