Po czterech latach tej bezsensownej rzezi, którą Putin rozpętał w lutym 2022, Rosja nie jest supermocarstwem, a raczej krwawiącym kolosem na glinianych nogach. Ich "operacja specjalna" zamieniła się w katastrofę militarną, gospodarczą i ludzką. I to nie jakieś tam plotki – to fakty, które wbiją w pięty każdemu kremlowskiemu propagandziście. Przyjrzyjmy się tym "wielkim zwycięstwom" Rosji, krok po kroku, z dosadnością, na jaką zasługują.Katastrofalne straty ludzkie: Milion mięsa armatniego w błocieRosyjska armia, ta "druga najsilniejsza na świecie" (tuż po ukraińskiej, jak się okazało), straciła od początku inwazji ponad 1,1 miliona żołnierzy – zabitych i rannych. To więcej niż w wszystkich wojnach Rosji od II wojny światowej razem wziętych!
W samym 2025 roku, tym "roku triumfu" Putina, padło 332 tysiące Rosjan – średnio 35 tysięcy miesięcznie, jak mięso w maszynce do mielenia.
A w letniej ofensywie, którą trolliści wychwalali jako "ostateczny cios", zginęło i zostało okaleczonych ponad 210 tysięcy – za zero zysków terytorialnych. Dla porównania: na każdego zabitego Ukraińca przypada pięciu Rosjan.
Putin rzuca swoich ziomków na śmierć jak śmieci, a oni giną w bezsensownych szturmach na małe wioski, gdzie jeden kilometr kwadratowy kosztuje 104 trupy.
To nie wojna, to samobójstwo narodowe. A trolli? Siedzą bezpiecznie za klawiaturą, popijając denaturat , podczas gdy jego rodacy gniją w ukraińskim czarnym błocie.Sprzęt w ruinie: Od supermocarstwa do złomowiska
Pamiętacie te parady na Placu Czerwonym z błyszczącymi czołgami? No to teraz wyobraźcie sobie: Rosja straciła ponad 11 tysięcy czołgów, 23 tysiące pojazdów opancerzonych i 33 tysiące systemów artyleryjskich. To więcej niż dwukrotnie cała ich armia z 2022 roku! W letniej "ofensywie" poszło w piach 1200 czołgów i 2100 pojazdów – za marne 0,3% ukraińskiego terytorium.
Flota Czarnomorska?
Zatopiona przez ukraińskie drony, a "niezatapialny" krążownik Moskwa poszedł na dno jak marzenia Putina o Kijowie w trzy dni.
Samoloty?
Setki zestrzelone, w tym te "najnowocześniejsze", które okazują się latającymi trumnami. Rosja nie ma już czym walczyć – produkuje amunicję z resztek, a ich "taktyka" to rzucanie piechoty na miotacze ognia bez wsparcia. To nie armia, to banda zdesperowanych złodziei, którzy kradli nawet własne opony z czołgów przed inwazją.
Nieudane ofensywy:
Od Kijowa po Pokrovsk – same klęski a ruski troll pieje o "postępach" w Hulaj-Pole czy Pokrowsku?
Śmiech na sali! Cała letnia ofensywa 2025 to totalna klapa – Rosjanie nie zdobyli ani jednego dużego miasta, nie przełamali linii, a ich "buforowe strefy" w Sumach i Charkowie skończyły się na garstce wiosek, z których Ukraińcy ich wykurzyli. Putin marzył o Sumach, a dostał kopa w tyłek. W 2024 roku "zdobyli" Awdijiwkę i Wuhledar – miasteczka wielkości osiedla, za cenę setek tysięcy trupów. A Bachmut? Miesiące rzezi za ruiny, gdzie Rosjanie tracili 1000 ludzi dziennie
Cała wojna to jedna wielka porażka: nie wzięli Kijowa, nie złamali Ukraińców, a ich "operacje" to powolne pełzanie po trupach własnych żołnierzy. Eksperci mówią wprost: to "stunning military failure" – oszałamiająca klęska wojskowa.
Putin myślał, że wygra w 3 dni, a po czterech latach siedzi w bunkrze, bojąc się własnego cienia.Gospodarka w agonii: Sankcje gryzą jak wilkiRosja "kwitnie"? Bzdura! Sankcje Zachodu wyssały z niej biliony, rubel leci na łeb, inflacja gryzie, a deficyt budżetowy rośnie jak drożdże.
Wysokie stopy procentowe, tani olej i izolacja – to recepta na katastrofę. Putin wydaje miliardy na wojnę, podczas gdy zwykli Rosjanie głodują. A izolacja międzynarodowa? Rosja to parias, wyrzucona z cywilizowanego świata, handlująca z Koreą Północną i Iranem jak żebrak. To nie imperium, to ruina.Wniosek: Putin przegrywa, a trolli kłamiąDrogi trollu, twój "front pęka w szwach" to bajka dla naiwnych. Rosja krwawi, traci wszystko, a Ukraina stoi jak mur – dzięki wsparciu świata i własnej determinacji. Po czterech latach Putin nie osiągnął nic poza hańbą i górą trupów. To nie Ukraina pęka, to Rosja się sypie. I to wbije ci w pięty: wasza "potęga" to mit, a koniec tej wojny będzie dla was upokorzeniem stulecia. Sława Ukrainie! A wy, trolle, wracajcie do swoich nor
– rzeczywistość ruszchujbiewicz boli, co?


Komentarze
Pokaż komentarze (5)