meldran meldran
619
BLOG

Trwa rewolucja. Ważniejsza niż wybory.

meldran meldran Kultura Obserwuj notkę 4

 

Popełniam tekst ten dla oderwania od ponurych politycznych, ale jednak gdy na to spojrzeć z odpowiedniej strony, iluzorycznych tematów. Jesteśmy w trakcie procesu o znacznie większej wadze, natury organicznej i fundamentalnej. Swiadomość tego procesu pozwala wiele zrozumieć.

Nazwijmy go roboczo "rewolucją percepcyjną".

Poniżej krótkie rozwinięcie dla twardzieli...

Zastanówmy się, skąd czerpiemy wiedzę o rzeczywistości? My, statystyczni Kowalscy? Istnieją dwa oglądy. Przebiegające niezależnie. Dwa wymiary. Dwie strony lustra.

Pierwszyto ogląd bezpośredni. Nasze codzienne życie. Nasze problemy, smutki i radości. Ten ogląd daje nam z reguły rzeczywistość pozbawioną dramaturgii. Tzw.prozę życia. Ruch jednostajny liniowy. Struktura linearna. Każdy dzień kontynuacją poprzedniego. Rodzina , sąsiedzi, praca, kontrolowane quasi szaleństwo raz na jakiś czas. Statystycznie rzadko dramat, najczęściej w wymiarze osobistym, choroba, śmierć bliskiego, bankructwo. Ale z reguły o tym jedynie słyszymy, z reguły nas nie dotyczy. Czasem dopada nas demon niepokoju, ciągnie za nogawkę. Najczęściej wtedy kupujemy nowy garnitur, wolny od metafizycznych skaz. Nasze życie w bezpośrednim oglądzie to codzienność przewidywalna, linearna i powtarzalna. Oswojona.

Drugiogląd ma charakter pośredni. To najczęściej podstawa naszego tzw.światopoglądu. To wiedza dostępna jedynie za pośrednictwem rozmaitych mediów(pośredników).Telewizja, radio, prasa, internet przekazują nam obraz innego swiata. Wypełnionego dramaturgią. Świata afer, morderstw, nagłych i niespodziewanych śmierci, katastrof. Włączamy radio w samochodzie i słuchając wiadomości zawsze(!) dowiadujemy się czyjejś śmierci, tragicznym wypadku lub innym dramatycznym wydarzeniu. Analogicznie telewizja. Analogicznie internetowe portale informacyjne. Nagłówki ztabloizowanych portali przekrzykują się wzajemnie: kliknij mnie, u mnie straszny skandal - krzyczy jeden, drugi peroruje: u mnie 20 zabitych i 15 rannych, trzeci zza ich pleców : u mnie o zdradzie przeczytasz i łzach dzieciątek opuszczonych, czwarty nie wiadomo skąd:u mniee kryzys, wielki kryzys, upadek i katastrofa ! I klikamy z obłędem w oczach, z masochistyczną satysfakcją przelatując lapidarne teksty. Następnego dnia nagłówki zmienione, teksty te same powiększone o zdanie jedno lub dwa, i znowu klikamy, i znów włos na głowie nam się jeży. Znamy już początek, czekamy na koniec. I tu pojawia się kolejna cecha oglądu numer 2. Brak końca. Nie dowiemy się co dalej. Dostajemy wycinek, fragment zjawiska. Ten najmocniejszy, najbardziej wyrazisty, często uproszczony dodatkowo przez dziennikarzy.
Fragment eksploatowany przez dni kilka, znikający niepostrzeżenie pod naporem kolejnego newsa.Tak wygląda rzeczywistość oglądu nr 2. Zatomizowana. Powierzchowna.Krótkie strzały informacyjne, serie mocnych bodźców generujące obraz świata. Świata coraz bardziej odległego od naszej codziennej percepcji(oglądu nr 1). Świata pozbawionego linearnej ciągłości. Powszechność i dostępność tak sprofilowanych mediów, ich wszechobecność i wszędobylskość sprawia, że 99 % populacji w obrębie tzw. cywilizacji zachodu przechodzi rewolucję percepcyjną. Coraz trudniej nam zatrzymać uwagę, przeczytać dłuższy tekst, odnaleźć metafizykę, wkopać się w istnienie.Wprowadzeni w ruch coraz szybszy, omiatamy wzrokiem nerwowym rzeczywistość, widzimy ją ekstensywnie (w rozciągłości) jako tysiące danych,obrazów dźwięków, zestawionych ze sobą w dowolnym porządku, każdego dnia zastępowanych innymi. Tracimy zdolność do intensywności poznania, głębokiego zanurzenia się w rzeczywistość. Narasta schizofreniczna przepaść pomiędzy światem, który przeżywamy na codzień, a światem, który poznajemy. Czas w relacji z tą nową formułą poznawania ulega metamorfozie. W czasie potrzebnym do przeczytania jednego eseju możemy otrzymać w pigułce aktualny obraz świata. Obraz ulegający ciągłej zmianie, świat w ciągłej erupcji, pędzący, chaotyczny, bez ciągłości czasu i akcji.

My rozdzierani nową formą jeszcze się trzymamy. Chociaż coraz trudniej przeczytać książkę, czy przesłuchać w skupieniu całą płytę, przeczytać esej w poważnej gazecie, coraz ciężej wyłączyć telefon, ale jeszcze czasem nam się uda, czasem zatrzymamy się na dłużej i mocniej wnikniemy, wgłębimy się, popatrzymy w sufit i pozwolimy lewitować myślom. Bo kształtowała nas inna, stara forma. Nasze dzieci uformowane będą już inaczej. Ich świat będzie diametralnie inny. Ich życie będzie olbrzymim ekranem z tysiącem otwartych okien. Z tysiącem trwających procesów. Świat po rewolucji. Świat, w którym przepaść pomiędzy dwoma oglądami rzeczywistości zniknie. Nasi potomkowie będą bowiem postrzegać swoją codzienność jako zbiór dowolnie zestawionych kompozycji bodźców, splecionych w jedno z przekazem medialnym (bez względu na przyszły kształt mediów) .Wpływ rewolucji percepcyjnej, która się dokonuje nie będzie ograniczał się tylko do przestrzeni poznawczych. Zmieni się tradycyjna etyka, estetyka, ekonomia, socjologia i polityka. Zmieni się diametralnie język. Człowiek post-percepcyjny nie porozumie się z człowiekiem tradycyjnym. Wypowiadając te same słowa, posługiwać się będą skrajnie odmiennymi znaczeniami.Ich światy będą niewspółmierne. Tak jak niewspółmierny jest świat postrzegany przez pszczołę i człowieka. Próba wyjaśnienia urodzonemu ślepcowi różnicy pomiędzy czerwienią a błękitem.Rewolucja się dokonuje na naszych oczach.Warto być jej świadomym, ponieważ ma charakter wyjątkowy. Jest jednocześnie biologiczna i społeczna. Redefiniuje człowieka w sposób fundamentalny. I nie przebiega równomiernie na całym globie, co implikuje przyszłe napięcia między-kulturowe. Skłania też do futurystycznych rozważań. Co najmniej od czasu Turinga nauka zastanawia się nad możliwością zbudowania maszyny myślącej i czującej jak człowiek. Może warto się zastanowić nad inną możliwością: człowiek jako maszyna licząca przetwarzający miliony danych w skład których wchodzą zarówno przebiegi myślowe, jak i emocje, wrażenia i uczucia. Dane różniące się jedynie nominalnie. Wszystkie o tym samym statusie. Wszystkie tej samej wagi.

Człowiek – mniej doskonała odmiana komputera. Czy to nadal brzmi dumnie?

meldran
O mnie meldran

Arystoteles + Woody Allen + Tom Waits + Tony Soprano + Kate Bush itd.itp :)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Kultura