01.07.2015 / Dziennik.pl: Warszawscy śledczy ustalili, że do ataku na Andrzeja Dudę mógł namówić Andrzeja Hadacza mężczyzna, zatrzymany przez CBA - informuje Radio ZET. Roberta G. Sprawa wyszła przypadkiem - Biuro ścigało Roberta G. za to, że powoływał się na wpływy w prokuraturze. Gdy go złapano, agenci przeszukali jego mieszkanie. Znaleźli w nim dokumenty, które miały wskazywać na jego współpracę z Andrzejem Hadaczem.
18.05.15 / GazetaLubuska.pl: 17 maja doszło do awantury pomiędzy Andrzejem Hadaczem, słynnym Andrzejkiem spod krzyża, a ochroną Andrzeja Dudy.
Źródło 1 >http://zonacezara.blogspot.com/2015/07/rusza-sprawa-ataku-hadacza-na-dude.html
Źródło 2 >http://zonacezara.blogspot.com/2015/06/albo-nadgorliwy-sympatyk-albo-koo-dudy.html
Źródło 2 > http://zonacezara.blogspot.com/2015/06/bi-hadacza-historia-izraelczyka-ktory.html
Na wideo wyżej Eugeniusz Sendecki zadaje bardzo dobre pytanie o "tego z nosem"
Tu widać lepiej >> http://www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20150518/WYBORYPREZYDENCKIE/150519553
WYGLĄDA ŻE CELEM AKCJI BYŁO WZBUDZENIE OPINII O PISOWSKICH BOJÓKACH
A w linku niżej przypomnę "rodowód" Pana Eugeniusza Sendeckiego i Hadacza
Andrzej Duda wychodzi z TVN / 21.05.2015/ po drugiej debacie
Ochrona najważniejszej osoby w państwie to prawdziwa sztuka. Nie wiem, czy tak o tym myślą w Biurze Ochrony Rządu, ale jest wiele przesłanek, aby uważać, że nie. Do dzisiaj nie znaleziono przecież winnych zaniedbań ochrony prezydenta Lecha Kaczyńskiego w czasie lotu do Smoleńska, więc cień pada na całą służbę.













Komentarze
Pokaż komentarze