Wydało się więc dlaczego rząd Ewy Kopacz jest rządem na uchodźctwie!
http://zonacezara.salon24.pl/660971,na-posiedzenie-rzadu-we-wroclawiu-kopacz-przyjechala-z-krzeslami
28.07.2015 / Wp.pl , Sławomir Cedzyński: Pani premier w tym momencie za oknem Pani kancelarii słychać wycie syren i okrzyki "złodzieje, złodzieje!"oraz "gdzie jest Ewa!". To protest pracowników mundurowych. Ktoś do nich wyjdzie?
Premier Ewa Kopacz: Oczywiście, ale proszę zwrócić uwagę, że jesteśmy w specyficznym momencie, tj. tuż przed wyborami. Odwołajmy się także do faktów, czyli dialogu, który toczył się między związkowcami a MSW. W efekcie tych rozmów zaplanowano, jakie pieniądze będą przeznaczone na przyszły rok 2016. Jest tam również zapis o podwyżkach. Jestem przekonana, że służbom mundurowym za ich codzienną ciężką i ofiarną pracę te pieniądze się należą. Wiem, że każdy chciałby więcej, ale możliwości budżetowe są - niestety - ograniczone.
Sławomir Cedzyński:Dzisiaj przyszli pod Pani kancelarię mundurowi. Kogo się Pani spodziewa jutro?

wPolityce.pl: W szeregach PO panuje coraz większa nerwowość. Najlepszym tego przykładem jest reakcja Jacka Protasiewicza na zakłócenie wizyty Ewy Kopacz we Wrocławiu. Polityk partii rządzącej cały incydent przypisał „sekcie smoleńskiej”, jak obelżywie określa się osoby pamiętające o tragedii, jaka wydarzyła się 10 kwietnia 2010 roku.
Nikt nie przychodzi, akurat w czasie, kiedy w jednym z teatrów odbywa się spotkanie ludzi kultury z panią premier, przypadkiem z takim megafonem podręcznym. Jest oczywiste, że to była akcja zorganizowana
— powiedział w programie „Fakty po Faktach” (TVN24) Protasiewicz.
<>
Wp.pl / Sławomir Cedzyński: Wspomniała Pani o kampanii wyborczej. Jeździ Pani teraz po całej Polsce z rządem, wsłuchując się w głos innych obywateli niż ci za oknem.
Wyraźnie rozgraniczam codzienną pracę rządu od spotkań wyborczych Platformy Obywatelskiej. Wyjazdowe posiedzenia rządu to dobra okazja, żeby moi ministrowie byli bliżej ludzi. Tego oczekują obywatele. - A co na to Protasiewicz?
Protasiewicz? ... Jak widać. / Patent na "Dr.Jeckyl & Mr.Hyde" chyba nie przejdzie?


Komentarze
Pokaż komentarze