Wp.pl: Zdaniem premier, nie jest możliwe ani dopisanie pytań do referendum zarządzonego na 6 września, ani jego odwołanie. - Jeśli ktokolwiek ma pomysł na nowe pytania w referendum, musiałoby to być kolejne referendum - podkreśliła.
Jak zaznaczyła szefowa rządu, z opinii konstytucjonalistów wynika, że "byłoby bardzo trudno, by to drugie referendum, jeśli do niego by doszło, odbyło się w tym samym dniu". Niezachowany jest termin 40 dni na konsultacje - zauważyła Kopacz.
Gdyby taka była wola prezydenta Andrzeja Dudy, to referendum mogłoby się odbyć, ale w innym terminie, jako odrębne referendum - stwierdziła premier.
Prawo i Sprawiedliwość chce dodać trzy pytania: o wiek emerytalny, o obowiązek szkolny dzieci sześcioletnich, o prywatyzację Lasów Państwowych.
Nie wiem jak z referendum w sprawie wieku emerytalnego, ale konsultacje w sprawie referendum o obowiązeku szkolnyu dzieci sześcioletnich, i konsultacje w sprawie referendum, w sprawie prywatyzacji Lasów Państwowych chyba były, tylko pozytywnej decyzji PO-PSL nie było.
Dopisanie pytań byłoby więc tylko zmianą decyzji "twardogłwych", i dużą oszczędnością.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)