Media oburzone informują o postępowaniu władz włoskich wobec Romów. Szkoda, że nie towarzyszy temu refleksja nad sytuacją Romów w Polsce i jej historycznymi przyczynami. Cygański tradycyjny sposób życia został brutalnie przerwany przez komunistyczne państwo polskie w latach 50. i 60. tych powodując różnego rodzaju napięcia. Takie a nie inne postępowanie wobec Romów nie było jednak differentia specifica polskich komunistów. Nie dotyczy też tylko państw komunistycznych. Przyczyna zdaje się leżeć w tym, że Cyganie wraz z rozprzestrzeniem się ideologii narodowych zaczęli być w wielu częściach Europy postrzegani są jako zasadniczo „obcy”. Cyganie zaczęli irracjonalny lęk przed „zanieczyszczeniem”, „skażeniem” czy „zepsuciem” „naszego narodu”. Niechęć do nich istniała już wcześniej. Jednak nacjonalizm tę niechęć zideologizował a państwo narodowe dostarczyło środków, aby się tym „problemem” zająć. (A komuniśc po początkowej anarodowej fazie ochoczo do nacjonalizmu się odwoływali). Wachlarz środków był szeroki: sterylizacja, przymusowe osiedlenie, izolacja, a także wypędzenie. Jeden przykład:
Jesienią 1981 roku w Oświęcimiu tłum zdewastował mieszkania należące do Romów. Milicja z trudem obroniła Romów przed linczem. Władze komunistyczne zwykle nie ociągajace się z użyciem siły w celu utrzymaniu porządku społecznego podjęły „dialog” z co bardziej aktywnymi obywatelami Oświęcimia. Obywatele zatroskani składem nardowościowym Oświęcimia założyli uliczny Komitet na Rzecz Wypędzenia Cyganów. Władze przystąpiły do negocjacji obiecując rozwiązać „problem cygański”. I rozwiązały. Romowie dostali propozycję nie do odrzucenia, a mianowicie mieli wyjechać z Polski. Błyskawicznie jak na owe czasy oświęcimscy Romowie otrzymali paszporty (choć dla wielu innych obywateli Polski otrzymanie tego dokumentu było sprawą trudną jeżeli nie niemożliwą). Niektórzy z nich dostali „wilcze bilety” w jedną stronę i pod presją zrzekli się polskiego obywatelstwa. Pierwsza grupa Romów wyjechała 13 grudnia 1981 roku. Podobne wydarzenia miały miejsce w Koninie. Wielu później chciało wróćić albo przynajmniej zostać pochowanym na cmentarzu w dawnym miejscu zamieszkania.
W latach 1980. Romowie nie raz stawali się kozłem ofiarnym. Jako "obcy", "inni" stawali się przedmiotem niechęci. Władza w wielu przypadkach reagowała podobnie: Romów po prostu wypędzano. Niestety niezyt wiele o tym wiadomo.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)