Nieczęsto się zdarza, że Polska trafia na łamy zagranicznych portali informacyjnych. Dziś na stronach BBC znalazła się jednak informacja o obchodach rocznicy uzyskania niepodległości. Nie dlatego, że jest ona dla ważna dla obywateli Polski. Nawet nie dlatego, że w tym samym dniu obchodzona jest w krajach zachodnich rocznica zakończenia krwawej rzezi - I wojny światowej.
Wspomniano o Polsce ze względu na niezrozumiały dla zagranicznej opinii publicznej brak Lecha Wałęsy na oficjalnej gali zorganizowanej przez prezydenta. Wałęsa – jak podaje – BBC ikona anty-komunistycznej opozycji nie został zaproszony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który czuje się obrażony. BBC przytacza słowa prezydenta Kaczyńskiego, który powiedział, że był tak często obrażany przez Wałęsę i ma już tego dosyć. Każdy obywatel również prezydent – mówi Kaczyński – ma prawo nie być obrażanym. Przypomniano także, że Kaczyński oskarża Wałęsę o to, że był agentem.
Postawa Kaczyńskiego – podaje BBC – zdenerwowała Kościół i rząd. BBC przypomina, że Wałęsa odegrał znaczącą rolę w upadku komunizmu w Polsce i otrzymał pokojową nagrodę Nobla. Cytuje również jego wypowiedź, że żałuję, iż nie został zaproszony ponieważ chciał zatańczyć z panią Kaczyńską. Przytoczono również wypowiedzi premiera, ministra spraw zagranicznych i biskupa Gocłowskiego, które wyraźnie kontrastują ze słowami prezydenta.
Amerykańskie portale również dziś nieco uwagi Polsce poświęciły. Jednak to nie o obchodach rocznicy uzyskania niepodległości piszą amerykańskie media. Jak można było się spodziewać to skrajnie niemądrą wypowiedź posła Artura Górskiego spowodowała, że pojawiło się parę tekstów o Polsce. Oto dla przykładu przekład z internetowego wydania Washington Post:
„Warszawa, Polska – polski minister spraw zagranicznych potępił konserwatywnego posła, który nazwał prezydenta-elekta Baracka Obamę <czarnym mesjaszem nowej lewicy” i powiedział, że jego zwycięstwo oznacza <koniec cywilizacji białego człowieka>.
Artur Górski jest mało znanym członkiem prawicowej opozycyjnej partii Prawo i Sprawiedliwość. Wygłosił swoje uwagi w środę, dzień po historycznym zwycięstwie pierwszego Afroamerykanina w wyborach prezydenckich.
Minister spraw zagranicznych potępił w niedzielnym wystąpieniu tę wypowiedź i powiedział, że będzie namawiał Komisję Etyki Poselskiej, aby zajęłą się tą sprawą.
Rzecznik minsterstwa Piotr Paszkowski powiedział, że nie wie jaka kara spotka, ale rząd chce podkreślić, że uważa jego wypowiedź za nie do zaakceptowania”.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)