Dziś rozpoczęta pielgrzymka Benedykta XVI oraz protesty przed nią są świetnym przykładem jak "postepowcy", "lewacy" manipulują oraz jak wielce zakłamaną antykościelną, antyreligijną propagandę serwują...
Oto przykład z Anglii.
Ponad 50 brytyjskich osobistości ze świata filmu i sztuki, m.in. pisarz Ken Follett i aktor Stephen Fry, ostro skrytykowało fakt, że papież zostanie przyjęty w Wielkiej Brytanii jako głowa państwa.
W liście opublikowanym w dzienniku "Guardian" sygnatariusze, w tym pisarz Terry Pratchett, filozof Anthony Grayling i naukowiec Richard Dawkins, twierdzą, że Benedykt XVI nie zasługuje na taki "honor", gdyż "kieruje państwem i organizacją, które są odpowiedzialne" za działania godne potępienia. Wśród tych działań wymieniają "sprzeciw wobec rozpowszechniania prezerwatyw, a przez to zwiększanie liczby rodzin wielodzietnych w biednych krajach oraz rozprzestrzenianie się AIDS; propagowanie segregacji w oświacie, odmawianie aborcji nawet kobietom w najgorszej sytuacji, sprzeciwianie się równości praw homoseksualistów, biseksualistów i transseksualistów...Dziennik Polski
A są też inne "zarzuty" jakie "lewi" stawiają kościołowi-a to że miesza sie w politykę, a to że zniewala ludzi, a to że zabiera im pełną wolność itp itd.
"Lewi" jakos nie mogą dostzrec faktu iz w krajach zniewolonych to kościół staje w obronie wolności ludzi, w obronie ich godności tak jest teraz choćby na Kubie czy w Chinach. Tak było też w Polsce i innych krajach Europy wschodniej w okresie komunizmu....
Nagle teraz środowiska "lewych" starają się stworzyć obraz kościoła który zabiera wolność ludziom....kuriozum isnte.
I te przykłady "zniewalenia" spzreciwianie się równości praw homosiów, biseksów czy transseksów.....Ja sie pytam jakiej równości??? Równości z czym?? Homosiów równosci pozbawiła natura z ich związków nic nie wyniknie. Tansseksy to wogóle pomijam bo domaganie sie równości dla nic hto jakis żart ponury. Biseksom prawa nie da im żadne państwo bo to oznaczalo by zgodę na wielożeństwo czyli powrót do pogaństwa.
Zarzut o wpływie zakazu używania prezerwatyw w afryce jako zwiekszenie liczby rodzin wielodzietnych to juz zupełna brednia. We Francji gdzie kościół nie ma wpływu na politykę imigranckie rodziny też sie powiększają szybko-to kwestia kultury, nie religii.
I kwestia ostatnia aborcja, środowiska "lewych" walczą o "wolność" kobiety-by ona sama mogła decydować o swoim brzuchu. Nie nazywa sie płodu człowiekiem i to juz pozwala tym środowiskom do walki o "wolne" kobiety. Szkoda tylko że te same środowiska nie traktują wszystkich równo. Wystarczy że w jakimś stawku rozmnażają sie żaby lub gdzieś na polance są warunki do rozrodu np. motyla jakiegoś.....No to wtedy nie ma podziału na kijankę czy larwę-to są żaby i motyle od dnia zapłodnienia. Podobnie jest z ptakami niech no ktoś tylko zrzuci jaja z gniazda np. Sokoła. Tam zaraz pojawią sie "lewi" i będą walczyć w obronie zagrożonych gatunków i ich miejsc rozrodu.
To że przez brak np. obwodnicy gina ludzie "lewych" nie interesuje. Tak samo jak nie widzą "lewi" dziwnego rozdwojenia swej "logiki". Motylek czy żabka i ich stanowiska rozrodcze trzeba bronić. A kobieta jak ma kaprys to może sobie usunąć "płoda". Ciekawi mnie co powie dziecko pani Tysiąc gdy osiagnie pełnoletniość? Czy podziękuje feministkom za walkę o "wolność" mamusi? Czy feministki powtórzą w twarz co mówiły o nim gdy było w łonie matki?
Takie to środowiska walcżą z kościołem i takich to "używają" argumentów.....
PS. Jestem za aborcja z powodów jakich teraz jest dopuszczalna. Użyłem porównań może ciężkiej wagi, ale chciałem ukazać rozdwojenie jażni "lewego" środowiska.
Inne tematy w dziale Polityka