Daleko zaszło to myślenie wyprowadzane od czynu człowieka zaburzonego, niezwiązanego z polityką ani życiem publicznym, człowieka, o którym nie wiadomo nawet, czy ma poglądy polityczne, czy tylko agresywne instynkty.
W ten tragiczny wtorek państwo, jego elity, duża część mediów dały się zaszantażować. Uległy przekonaniu, że morderstwo w Łodzi obciąża demokrację i debatę. A przecież nikt w Polsce nie wzywa do uśmiercania polityków PiS, knajackie czy chamskie metafory to nie apele o zabójstwo.
Dlatego nie zgadzam się z propozycjami, by Jarosława Kaczyńskiego otoczyć "koalicją ciszy". Przeciwnie, trzeba ukazywać jego poczynania, pamiętając, rzecz jasna, że coraz słabiej wpływa on na bieg polskich spraw.Bo szefa PiS i jego partię może zwalczać tylko jedyna prawdziwa władza - władza opinii.
Beylin gw
Takie kwiatki czytamy w artykule "Niebezpieczna choroba przepraszania"
Dlatego po pięciu miesiącach mogę napisać: Mam dość mówienia mi jak pamiętać. Mam dość wojny o krzyż. O kształt pomnika. O liczbę pamiątkowych tablic. Mam dość zawłaszczania tragedii.
Patrzyłam jak politycy PiS szli w piątek rano z wieńcem, by złożyć go pod krzyżem. Jak demonstrowali przy barierce, że do krzyża dojść nie mogą. A przecież przyszli uczcić pamięć wszystkich ofiar - tak tłumaczyli. A potem przeczytałam, że Jarosław Kaczyński nie wybiera się do Krakowa, gdzie zawiśnie tablica z nazwiskami wszystkich pasażerów samolotu Tu-154M. Że tu, w Warszawie, wygłosi przemówienie. I znów spojrzałam na poranne zdjęcie spod krzyża. Na tych, którzy towarzyszyli liderowi PiS. I pomyślałam: Dla kogo tu przyszli? Dla Lecha czy dla Jarka?Kondzińska gw 2010-09-10
Od łódzkiego morderstwa minęło juz parę dni, czekałem na to jak zareagują na to zdarzenie "światowcy", "postępowcy", oraz oczywiście "rozumni":). Jak mozna się było domyśleć, zareagowali jak zwykle.
Oczywiscie znów, podobnie jak po smoleńsku, czytamy o "zawłaszczeniu" tragedii. O złym Jarku, dziwnym trafem w tych opisach całkowicie pomija sie postawę obozu rządowego i popierajacych go osób. "Rozumni" znów jak "po smoleńsku" zajmują sie tylko Jarkiem i PiSem, nic wiecej ich nie obchodzi. Ważne że PiS "zawłaszcza".
Pytanie co PiS "zawłaszcza", chodzi o to że zawłaszczył własne biuro poselskie? A moze chodzi o krzyż ze zniczy pred biurem po tragedii ustawiony? A moze PiS "zawłaszczył" słowa wypowiedziane przez mordercę?
Swoja drogą dobrze że słowa te nagrano, bo tak to Kolenda-Zaleska usłyszała by iz morderca powiedział "kocham Kaczyńskiego" i wtedy spokojnie Palikot mógłby to skomentować "to kolejny przykład że PiS to psychopaci".
Jak mozna przeczytać w artykule Beylina, nikt do uśmiercania polityków PiS nie zachąca...No więc ja zapytam do czego zachęcają słowa "dorżniemy watachy", "wyginiecie jak dinorazury", "wypatroszyć Kaczyńskiego", "wojna domowa". chyba że to cytując autora są "knajackie, chamskie metafory"-szkoda że autor jakoś nie wymienił tych metafor wraz z ich autorami, pewnie do koncepcji nie pasowały. Szkoda też iż owe "knajackie i chamskie metafory" nigdy nie zostały przez "rozumnych" potępione. Aczkolwiek cieszy fakt, przyznania iz były takie, jest to jakis "coming out":)
Podobną metodę zastosowali "rozumni" w sprawie "smoleńska". Juz pierwsze komentarze po treagedii szly w kierunku.......PiS wykorzysta tragedie do celów politycznych "zawłaszczając" ją. Nastepnie "rozumni" mieli za złe Kaczyńskiemu że w żałobie chodzi..........Jeśli żaloba po zmarłym jest zawłaszczaniem.
Muszę przyznać iz w dziwnym kraju zyjemy. U nas jaka by sie sie tragedia nie stała "rozumnych" ona zupełnie nie interesuje-interesuje ich jedno co PiS i Kaczyński o tym sądzi. A potem rozbienie wszystkiego by tylko PiS na tym nie zyskał. Że znów zacytuję Beylina: Bo szefa PiS i jego partię może zwalczać tylko jedyna prawdziwa władza - władza opinii.Nawet po morderstwie w siedzibie PiSu najważniejsza konkluzja jest taka iż tylko władza opnii moze go zwalczać.
"Rozumni" wszytko przełkną i to że rosja nas poniza w smoleńsku, że olewa nasze postulaty. Że gazoport zależy od widzimisię Niemiec. Nie ważne że w katastrofie zginęło prawie 100 osób najważniejszych w państwie, nie ważne że giną politycy to nic. Nie wolno o tym mówić, badać, wyjaśniać bo pokaze to calkowitą bezradność i degrengoladę państwa pod rządami PO. Słabość PO powoduje iz "rozumni" zwalczają PiS władzą opninii. Pomijają fakty, liczą sie opinie. Stąd mamy teksty o psychopacie Kaczyńskim, o braku programu, wizji. Stąd przy każdej tragedii jaka na Polske spada nikt sie nie zajmuje tragedią tylko tym by w jej wyniku PiS nie zyskał w oczach ludzi. Dla tych ludzi najważneijsze jest by PiS nie zyskał. Dopiero potem jest panstw, jego interes, prestiż. Mozna sie sprzymierzyć z każdym byle przeciw PiSowi.
Mozna poświęcić śledztwo w sprawie śmierci Prezydenta (przecież on był z PiSu), można przejsć do porządku dziennego nad zanbiciem polityka Pisu (pzrecież to tylko PiSior). Ale niechby tylko ktoś np napisał ksiażkę o Wałęsie -o to jest zamach na demokrację. o pracy moze zapomnieć, wydawcy sie kasę odbierze a na uczelnie kontrolę wyśle. To są wazne sprawy a nie jakieś tam katastrofy czy mordestwa