Przyjmijmy sobie iż w jakimś państwie następuje ogromna tragedia np. 11 kwietnia.
Jak wygląda sytuacja w tym kraju po tej tragedii?
Oczywiście sprawa wyjaśneinia jej przyczyn staje sie najważniejszą sprawą w tym państwie. Wszystkie siły polityczne, administracyjne działają w celu jak najszybszego wyjaśnienia przyczyn owej tragedii, tak by następna już nie miała prawa się zdarzyć. Media w tym kraju oczywiście jak w każdym normalnym, naciskają na władze by te działały szybko, sprawnie i dokładnie. Każdy ma bowiem świadomość iż sposób wyjaśnienia tragedii, jej przyczyn ma wpływ na postrzeganie państwa za granicą, na jego prestiż. Każdy kto podaje kłamliwe informacje, każdy kto drwi z poszkodowanych w tragedii natychmiast znika z przestrzeni publicznej...zmiażdżony przez opinię publiczną. Czy ktoś sobie wyobraża by po zamachach w Madrycie jakaś gazeta napisała że za sterami metra pewnie jechał kierownik maszynistów bo nie lubił maszynisty z wysadzonego wagonu? Albo czy ktos sobie wyobraża by jakiś polityk stwierdził że jedną z zabitych ofiar to on widział na peronie metra tydzień później. Myślę że po szybkim usunięciu takiego polityka z wszystkich stanowisk został by zabrany na badania psychiatryczne. Tu chyba zgadzamy sie wszyscy że tak by własnie było.
A teraz prześledźmy historie pt. "media polskie wyjaśniają Smoleńsk".
Pierwszym pkt. jakim media sie zajęły była, długość żałoby oraz kto wykorzysta tragedię.
A późneij nei było lepiej, tematami wiodącymi w jakże światowych i nowoczesnych mediach były, że przypomnę co ważniejsze wątki.
1.Prezydent był pijany
2. Ktoś kazał pilotom lądować (pewnie ten pijany z pkt.1)
3. Ktoś z poza zalogi siedział za sterami
4 Gen. Błasik lubiał sobie polatać więc pewnie przejął stery.
Tak oto w Polsce "rozumne" media "wyjaśniają" katastrofę. Co łączy te "wątki"? A to że wszystkie zostały zweryfikoane i okazały sie kłamstwami, łączy je również fakt usilnego "wrobienia" w spowodowanie katastrofy kogoś z polskiej strony....Tak właśnie "poważne" media rozumieją pojęcie "wyjaśnienie tragedii smoleńskiej".
Ktoś patrzący z boku na ten "przekaz" mógłby dojść do wniosku iż to usilne przypisywanie winy komuś z polskiej strony jest umyślne........Ale przecież to niemożliwe by wolne, niezależne media specjalnie "winiły" polską stronę, by odwrócić uwagę od zaniedbań strony rosyjskiej i rządowej......Nie to napewno niemożliwe...
Inne tematy w dziale Polityka