Dziś w sejmie debatowano o subwencjach dla partii, dyskusja była gorąca-jak na razie subwencje zostały...
Cała ta sprawa z subwencjami to wynik taneigo populizmu rządzących....Subwencje w budżecie nie stanowią pokaźnego %, wyborcy też jakoś nie widzą w tym problemu. Skad wiec całe zamieszanie?
PO chce sobie ułatwić kampanie wyborczą w najbliższych wyborach parlamentarnych....
Platformie jest łatwo - jest partia rządzącą, ma większe możliwości pozyskiwania pieniędzy. Partia, która ma władze, ma możliwość wpływania na różne decyzje, co znaczy, że łatwiej jej pozyskiwać środki - komentowała pomysł PO w Radiu TOK FM dr Agnieszka Rothert z Uniwersytetu Warszawskiego.
Brak subwencji uderza w opozycję, dodając do tego ogromną przewagę PO w mediach sytuacja ta miała by ogromny wplyw na wynik wyborów. Można zrozumieć iż PJN też popiera pomysł zabrania subwencji, dla tego ugrupowania było by to ogromne ułatwienie. W zasadzie kamapania bez subwencji ograniczała by się tylko do telewizji-a tu wystarczy mieć garstke ludzi jak teraz ma PJN by sobie poradzić z kampanią.
Mamy tu do czynienia z cyniczną, populistyczną grą PO która wyborcom wmawia iż w dobie kryzysu chce zacisnąć pasa politykom......Tylko że chodzi jej o ułatwienie sobie sytuacji w najbliższych wyborach, politycy PO pokazali już że z biznesem mają dobre kontakty....
Gdyby chodziło POwcom o oszczędności budżetowe w tej materii, to jest prosty sposób by udowodnić szczerosć intencji. Jak Tuska tak bolą te subwnecje to niech pierwszy rzuci kamień, niech PO zrezygnuje z subwencji skoro tak te pieniadze ją bolą.......
Inne tematy w dziale Polityka