Po opublikowaniu listu ojca Wiśniewskiego, gw znów z troską pochyla sie nad losem bliskiego jej sercu kościoła katolickiego. Tym razem temat przewodni to rekolekcje......
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8818489,Problem_belfra_z_rekolekcjami___Nie_chce__ale_musze_.html?fb_xd_fragment#?=&cb=f3f703ae845baa4&relation=parent.parent&transport=fragment&type=resize&height=19&width=120
Oczywiście jak każe świecka tradycja "gazety" informacja pochodzi z listu, oczywiście anonimowej osoby (w tym wypadku nauczucielki)-która nie chce-ale jest zmuszona......
Jestem niewierząca, ale nie wyobrażam sobie stanąć przed dyrektorem i powiedzieć: "odmawiam udziału w rekolekcjach". Jako młody nauczyciel, starający się o awans, wolę nie podpadać. Skądinąd wiem, że dyrektorowi zależy na tym, by nauczyciele byli w kościele na rekolekcjach - opowiada nauczycielka z "elektryka".
- Wśród nauczycieli są osoby niewierzące i innych wyznań. Ci też będą brać w tym udział, bo, choć nie ma nakazu,nikt nie odważy się odmówić - mówi inny nauczyciel, także anonimowo.[....]
Ja wiem, że my żyjemy w państwie kościelnym. Ale to już przesada. Przypomina mi to czasy, kiedy "dobrowolnie i radośnie" gnaliśmy młodzież na pochody pierwszomajowe - twierdzi nauczycielka.
Jak widać list Wiśniewskiego to mało, problem okazuje sie dużo większy....Podejrzewam że pojawianie się akurat teraz w okresie przedświątecznym-takich tekstów to nie przypadek. W gw i jej środowisku doskonale wiedzą iż dla Polaków okres Świąt Bożego Narodzenia jest czasem rodzinnym, ciepłym, pozytywnym, radosnym. Więc gw musi działać by jej czytelnikom te plusy nie przysłoniły "prawdy" stad więc natężenie takich tekstów. Podejrzewam iz tuż przed wigilią pojawi sie tam list anonimowego polaka, który nie jada kolacji. Tym razem weżmie w niej jednak udział, bo, choć nie ma nakazu, on nie odważy sie odmówić....
Inne tematy w dziale Polityka