Jestem świeżo po obejrzeniu "mgły"-podziele sie swymi wrażeniami:).
Film mnie niczym nie zaskoczył, większość przypominanych tam faktów była mi znana. Jednak słuchanie i oglądanie relacji ludzi będących tam na miejscu robi wrażenie. Relacje gazetowe czy migawki z TV tego nie oddają...Oglądając ten film poczułem znów to samo co w kwietniu....
Po obejrzeniu filmu została mi w pamięci bezczelność władzy....Poczułem nerwa dwukrotnie podczas tego filmu. Raz słuchając o tym jak to Tusk musiał być pierwszy na miejscu tragedii (niby o tym wiedziałem wcześniej...) i o tym jak to boją sie spotkania z Jarosławem. Drugi raz poczułem nerwa jak zobaczyłem Donalda, Bronisława, Grzegorza odbierajacych kondolencje przed przyjściem rodziny zmarłego prezydenta....
To wyjątkowa bezczelność i cynizm, brak refleksji.....Ludzie którzy nawet po śmierci atakowali śp. Lecha Kaczyńskiego-nagle zapragnęli w żałobie rodzinę wyprzedzić, robiąc sobie wyścigi by jako pierwsi stanąć nad ciałem, by jako pierwsi przyjąć kondolencje......
Bezczelność......
Ale z powstaniem tego filmu wyłania sie też i nadzieja:). Nadzieja na powstanie niezależnego medium będącego w stanie produkować takie filmy jak "Mgła"-obraz zawsze bardziej działa na ludzi niż słowo pisane...Paradoksalnie usuwanie "niewłaściwych" dziennikarzy z duzych mediów moze pomóc w rozwoju silnego medium niezależnego.
Inne tematy w dziale Polityka