Zygmunt Jan Prusiński
OGRYZEK LEŻY W KAŁUŻY
Anegdota
Ogryzek leży w kałuży,
przed chwilą żyd przeszedł tędy
spojrzał na ogryzek - przemyśliwał
ile by na nim zarobił jeszcze.
NORWEGOWIE
"Kochają" nas tylko żydzi - nie Norwegowie.
Ja bym wolał żeby kochali nas Norwegowie...
15.07.2008 - Ustka
ZIMOWE ALLELUJA WIELKANOCNE
Niespodzianka. Śnieg za moim oknem
rozweselił moją duszę.
Pierwszy raz taka zima w Ustce,
w tym roku.
Syn Konrad Krystian krzyknął z nutą rycerską!
Akurat czytam o dawnej poetce z Anglii. –
Wszyscy poeci albo jesteśmy albo będziemy dawni...
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska od Kossaków,
jakby jakaś odwilż w trudnym momencie.
Zmarła na raka w Manchesterze –
a ja się śniegiem cieszę!
Cóż za ambiwalencja?
Jestem jak ten ameba – ładnie brzmi ta nazwa
dla chwiejnego człowieka,
a przecież nie piłem ni kropli –
wczoraj zostałem ugoszczony na ulicy przez Mietka.
Są takie chwile, mężczyzna chce paść
na ziemię, na śnieg twarzą.
Odbić się z dna czynnych metafor,
sknocić coś w wierszu by wyklinali krytycy.
Tak, tak – coś porządnego a zarazem zbytecznego –
jak skorupka orzecha, jak nagość porannej kobiety na szkle
i krzywe myśli z zarysem postępu,
której nie ma i nie będzie!
Gubię się w tym nowym wieku.
Szyderczość na biegu po medale z piasku
i kilka pochwał od lokalnej władzy,
że nie mamy z panem politycznych kłopotów.
Bez urazy...
Przygotowuję się do przyjęcia Alleluja
w okrasie śniegowej planszy.
Chciałbym z Ustki pozdrowić poetkę Marię,
bo jej postać i inteligencja to cała ówczesna Polska,
cała literatura rozłożona jak namalowane
kwiaty wiśni w ogrodzie zapomnienia.
Może nieco Wojciech Kossak – jej tata
poprawia drobne szczegóły na obrazach?
Alleluja... wam! Alleluja... POLSKO!
20.08.2008 - Ustka


Komentarze
Pokaż komentarze