UŁAMAĆ OPŁATEK MIŁOŚCI - część druga
Dział: Kultura Temat: Literatura
Zygmunt Jan Prusiński
JESTEŚ BIAŁA JAK ŚNIEG
Patrycji Anastazji Sikorskiej
Nie odchodź za daleko ode mnie
nie często jestem szczęśliwy
kiedy kłębią się chmury...
Liryki moje są ukryte pod śniegiem
śpią do pierwszych dźwięków wiosny,
może tam przy wierzbie dotkniesz
ich kilka z wybranych wierszy.
Nie odchodź za daleko Patrycjo!
Twoje ciało białe jak śnieg -
rozgrzewa delikatny krzyk.
Pójdziemy do Krainy Cieni...
Stopimy się wewnątrz poukładani
kolorami w przyjaznych liściach.
Podaj rękę - ptak śpiewa.
4.1.2011 - Ustka
Wtorek 9:19
_____________________________
Aleksander Szumański
Dział: Kultura
Recenzja o wierszach Zygmunta Jana Prusińskiego
BEZPIECZNIE PRZED CIENIEM...
/ Wybór wierszy zmęczonych /
JEST PRUSIŃSKI LIRYKIEM WIERNY SWOIM IDEAŁOM
W POEZJI Prusińskiego czai się smutek, aby nagle wybuchnąć radością, nic to, że w innym wymiarze. Jest i miłość w tej poezji, a że ukryta w wiośnie i innych porach roku to tym bardziej intrygujące.
W miłości przywiązany jest Poeta do Matki i do Ojczyzny. Tak oto pisze: „…dedykuję mojej Kochanej Mamie Krystynie Kurlandzie /Sowińskiej/, która 17 czerwca 2009 roku skończyła 81 lat… i jeszcze czynnie zawodowo pracuje… Wypada o Niej napisać to. Bo ratowała żołnierzy, oddając krew… jako najmłodsza sanitariusza w pierwszym Polowym Szpitalu Wojskowym u doktora majora Wójtowicza (chirurga) służyła na froncie. Moja Mama była wolno – najemna w czasie II wojny światowej, miała 17 lat i 9 miesięcy”.
W tym miejscu wyrażam opinię: - mając taką Mamę hołduje się znanym wartościom narodowym i ich tożsamości, przekładając to w poezji.
* * *
Oto Dokument z Centralnego Archiwum Wojskowego:
CAW-kw/1
Wydaje się tylko raz -
Posługiwać się odpisami.
Centralne Archiwum Wojskowe
Nr. 5143/IV/aj
Dnia 03-12-1991 r.
00-910 Warszawa 72
ZAŚWIADCZENIE
Zaświadcza się na podstawie dokumentów archiwalnych, że Ob. Krystyna Sowińska córka Jana ur. 1928 roku w Parysowie, pełniła służbę w Wojsku Polskim 20.11.1944 r. do 6.09.1945 r.
Jednostka w której w/w pełniła służbę.
Brała udział w wojnie od 20.05.1944 r. do 9.05.1945 r.
Niniejsze zaświadczenie wydaje się dla celów urzędowych.
Podstawa: sygn. Akt: CAW, II 578 t 15 s 27; III 394 t 5 s 120 p 3.
Szef CAW
(podpis nieczytelny)
* * *
To jest moje gościnne motto książki - wiersz Anny Nowackiej
DONOSZĘ NA SIEBIE DO LUSTRA
Tkwią we mnie ciała obce, rozległe jak opustoszałe dworce,
obliczone peronami ulic. Nie wychodzę z domu, wszędzie
jest niebezpiecznie, nawet w łazience. Pod dłonią
ostrzą się przedmioty, ściana przejmuje szeptem rur,
przesłuchuje mnie woda, donoszę na siebie do lustra.
Ciało z napięciem tłumaczy coś cyrklem żebra, lewa
ręka objaśnia siebie, genealogia światła pozostaje w cieniu.
Najpewniej czuję się na tyłach miasta, wycofana ścieżką,
nocą zmieniam optykę na ciemną, w skamieniałościach
stwierdzono braki rozwiązań, sufit waży czterysta ton,
zamknięte drzwi donoszą skrobanie zwierząt.
Martwi mnie rozkład, pociągi odeszły przedwcześnie
jak wody płodowe, a przecież mieliśmy się dzisiaj narodzić.
W innym miejscu, na innym brzegu.
Jako motto swojego tomiku poeta posłużył się wierszem Anny Nowackiej „Donoszę na siebie do lustra”. Przejmujący to utwór, a warte podkreślenia, iż napisany przez osobę młodą / fotka w załączniku /.
Poeta w „Artyzmie w krajobrazie poezji” tak oto pisze:
„…rwą mną nie tylko wiatry, ale też historyczne dzieje,
bo wiersz jest jak sygnał, minuta do końca.,
niech krwawi piórem poety wiersz życia,
wiersz kamienną pamięcią za dnia i nocy,
słowa zostaną nieobalone, bo są krwiste, bo są mocne…”
„Poeto ze Lwowa” w ciągłej pamięci Zbigniewowi Herbertowi, oraz „Chyba zapomniano o Poecie” to wyraz troski Prusińskiego o pamięć narodową, tak jak smutek w „Elegii poetyckiej dla Jerzego” i wspomnienia o Marii Konopnickiej i Jacku Malczewskim.
Poeta pisze w PS. do utworu „13 Grudnia 2008 rok”:
„Pomódlmy się za Polskę, za Ofiary,
za odebranie nam nadziei na lepsze jutro.
Dzisiaj mija 27 lat Wojny z Narodem. -
Cóż to była za miłość „władzy” do ludu…?”
Wiersze „Bezpiecznie przed cieniem” wnoszą ciepło, serdeczność, niejednokrotnie wywołują wzruszenie, dzięki głębokiej refleksji płynącej ze strof, a równocześnie w prostocie formy, jakże istotnej dla pozyskania czytelników.
Aleksander Szumański
Kraków. 30 października 2009


Komentarze
Pokaż komentarze (1)