autor Zygmunt jan Prusiński
autor Zygmunt jan Prusiński
ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński
36
BLOG

Uspokojona po podróży w oknie Neapol witasz

ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński Kultura Obserwuj notkę 0

Neapolska baśń III

cykl wierszy pt. "Ewa w Neapolu"


Zygmunt Jan Prusiński


USPOKOJONA PO PODRÓŻY W OKNIE NEAPOL WITASZ


Jest po północy, a jednak nie śpię
wiesz jak lubię z tobą spać -
zwijasz się w kłębek
cudowny kształt bym mógł
wtulać się w ciebie
opryskując myśli wonną ciszą,
by rozkwitały wciąż rozkwitały
tak nam tego mało
więc budujmy wieżowiec uczuć.

Duch poeta Wirgiliusz spaceruje
po uliczkach, niesforny rzeźbiarz słów
może go jutro spotkasz,
pozdrów go ode mnie -
jest tam na wysepce Megaride
pochowana syrena Partenope,
napisz o niej wiersz - podobno
zakochała się w Odyseuszu.

A jak dojdziesz do Zatoki Neapolitańskiej
zatrzymaj oddech na chwilę,
usłyszysz jedną z wielu oper
Gioacchina Rossiniego - posłuchaj
wiatru od zatoki, splata się urok
drogi kamiennej z gór.

A jak będziesz na Piazza San Gaetano
zejdź po tych schodach,
wiem to aż sto czterdzieści schodów
ale ty umiesz trudy przezwyciężać -
zejdziesz do katakumb.

Ewo musisz to przeżyć by po powrocie
wtulając się w kłębek opowiadać
szczegóły w wierszach napisanych.


2.4.2015 - Ustka
Czwartek 1:10

Wiersz z książki "Noc w teatrze"



Felietonik z rękawa

Rysiu, kiedyś byłem bardzo młody. I opowiem Ci o wydarzeniu właśnie w teatrze w Częstochowie. Nie wiem czy dziś odbywa się konkurs poetycki im. Haliny Poświatowskiej. Otóż pojechałem na tę imprezę z Waldemarem Mystkowskim i Zofią Dąbrowską ze Słupska - obydwoje byli laureatami głównych nagród. Z Zośki była taka "poetka" jak ze mnie Andrzej Gołota. Waldek pisał wiersze na konkursy pod jej imieniem i nazwiskiem by kosić pieniądze li tylko. Zośka była z zawodu pielęgniarką no i takową jego dziewczyną by ze swoich nóg i ud robić gwiazdy, a on ją pompował - bo właściwie my, mężczyźni pompujemy te niewiasty, by chodziły leciutko wyprostowane. No wiesz, bez tego garba. A tak, po takim wszystkim od razu kurka się prostowała, dosłowne zachowanie. Kogucik zapiał a kurka potulna i piękniejsza po stosunku.

Pamiętam klub studencki "Wagram" w Częstochowie. Przykleiła się do mnie mocnej postury brunetka poetka Anna z Poznania. Pachniała ujmująco podniecona, to było i czuć i się widziało te znajome ruchy kobiety - była nagrzana. Gotowała się do mnie... Więc jej pomogłem. A co miałem robić ? Przecież byłem i jestem działaczem społecznym a to zobowiązuje. Ale gdzie te gwiazdy uskuteczniać ? Na sali głównej kilkadziesiąt zebranych, zatem mówię jej, chodź do teatru - to było właściwie kino. Ale jak wejść jak drzwi były zamknięte. Omijam już to wieczorowo-nocne uczenia się picia piwa i innych trunków, Anna sobie nie żałowała tych nauk.

Mając zawsze wytrych w kieszeni, po to tylko żeby włamywać się do komendy milicji czy do sądów, prokuratur lub do wybranego więzienia, otworzyłem te drzwi, zawodowo. Jak pisałem wcześniej, poetka Anna z Poznania gotowała się, już sobie wyobrażała jak mój członek, o tak ten członek partyjny w niej karuzelę zrobi - na pewno była mokra. Nie będę przedłużał, ale kiedy uniosła nogi i te gwiazdy czyniąc wszedłem między uda - majtki to nie wiem czy w ogóle miała, no i tak się zaczęło poślizgiwanie, może 4 minuty może 6 minut, aż tu ktoś zaświecił salę i ujrzał nas w tej pozycji na scenie. Kto to był, a okazało się że sprzątaczka. Takiego hurgotu narobiła, i milicja była wezwana, no istny cyrk, tylko dlatego że Anna chciała gwiazdować a ja jako działacz społeczny i animator kultury chciałem jej pomóc, by ten orgazm wyniosła na zewnątrz...

Rysiu, uważaj w teatrze. Oczy ciemności też widzą...


Zygmunt Jan Prusiński


1.4.2015

Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura