autor Zygmunt jan Prusiński
autor Zygmunt jan Prusiński
ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński
36
BLOG

Robotnicza ballada w rytmie tanga

ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński Kultura Obserwuj notkę 0

Zygmunt Jan Prusiński


STRONA SAMOTNOŚCI

Motto: "...żyła sobie samotnie
i w bardzo niedostępnym miejscu królewna.
I nudziła się tam okropnie"!
- Sylwia Żwirska

Pomiędzy skałami odbity twój obraz.
Paznokciami wyryłaś tam swoje imię,
zapomniałaś dopisać o moim...

Przyszliby po nas za sto lat inni.
Przeczytaliby na ścianie:
Sylwia i Zygmunt - ta legenda ciszy
zatrzymałaby ich na chwilę.

Ale to nic dotykam twojej ręki.
Przepływa przez nas strumień
a dwa drzewa obok siebie
korzeniami w ziemi się łączą.

Piszesz: "Daleko, daleko za górami,
za lasami i czymkolwiek jeszcze"
wabi nas żółty motyl w lustrze -
kiedy tak codziennie nago stoimy.

Teraz ty dotknij mojej ręki.
Zaprowadzę cię do gniazda orłów,
jest puste - ułożę podniebny sen
i zaśniemy przytuleni w sobie.


20.9.2011 - Ustka
Wtorek 20:44

Wiersz z książki "Kobieta pachnąca stepem"


ROBOTNICZA BALLADA W RYTMIE TANGA

Motto: „To ja obaliłem komunizm, a nie Wyszkowski”!
– Lech Wałęsa


Mógłbym tu rzucić słowem Izy Kosmali: „Czołem stuknięci”!
I nie byłoby to nie na miejscu. Gdzieś pisałem na uboczu, siedząc na starej ławeczce z dziewiętnastego wieku, że jednego Lecha Wałęsę przestraszyła się Rosja sowiecka ! Właśnie wtedy, tylko wtedy kiedy był ubrany odświętnie, w kufajkę i w gumiaki ! Lech stał na górze jak marszałek, i darł gębę jak orlik skalny. Nie potrzebni mu byli, skądże, ludzie. On sam jak Kamienny Duch powyrzucał na zbity pysk „armię świata”, o tak, o tak zwykłym patykiem, patyczkiem.

– No można patyczkiem wygnać świnie albo owce ! Ale on miał w silnej dłoni robotnika mocną wędkę – gdzieś ukryty w barwnych krajobrazach, nad rzeczką cichą bez nazwy.

Och ty mały człowieczku, pijane kamienie za tobą treny śpiewają za ukrytą kurtyną.

Zygmunt Jan Prusiński
16.05.2008 – Ustka

Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura