Zygmunt Jan Prusiński
W OBWODZIE JEDNEGO KWADRATU
Ścieżki miłości pomiędzy
sosenkami
i róży krzewów których
zapach roznosi się jak plotka
a i tak nikt nie chce słuchać
tyle jest spraw na okrągło
omawianych
w telewizji te same gęby
opiniodawców
jakby bez nich żyć nie można było
bo to święci – naród wybrany
kręci wrzeciona z liści
zeschniętych
tak dokładnie że odrzucić
postęp ich złodziejski
nie da rady
bo naprawdę są chronieni
przez ich boga.
A jeśli pomylisz się i zdrapiesz
szczęście swoje z zdrapki
ujrzysz na niej uśmiechniętego
pajacyka
z brodą i pejsami
a na główce jarmułka -
taki przyjemniaczek z nosem
wydłużonym
by mógł usiąść wróbelek
i ćwierkać i ćwierkać
do naiwnego narodu gdzieś
ułożonego w śpiączce w Europie
w ramach przyjaźni z wolnością
w ramach przyjaźni z demokracją.
Zbrodniarzowi Kiszczakowi
mędrcy Syjonu podwyższyli emeryturę
o cztery tysiące złotych a ofiarom sierotom
z łaski pana Tuska dziesięć złotych !
Naprawdę lubię takich skoczków...
17.4.2014 - Ustka
Czwartek 12:44
Wiersz z książki „Prostytucja”...
___________________
Dzisiaj ledwie po południu piszę następną książkę, chyba zaangażowaną... Tak onegdaj nazywano wiersze w PRL.
Pierwszy wiersz ma tytuł "W obwodzie jednego kwadratu", a książka nosi tytuł: PROSTYTUCJA
Dlaczego nie poetycki tytuł a takowy ?
Będę opisywał brudy w różnych formach - i wiersz i felieton i proza...
Od dawna szykowałem się z tym. Będą tam i zdrady polityczne i zdrady w obszarze miłości. Skupisko czy wysypisko najbardziej to co obok mego życia trwało, żyło, spiętrzało się jak ścieki.
Zygmunt Jan Prusiński
17 Kwietnia 2014 r.


Komentarze
Pokaż komentarze