autor Zygmunt jan Prusiński
autor Zygmunt jan Prusiński
ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński
18
BLOG

Ku kamiennym horyzontom

ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński Kultura Obserwuj notkę 0

Przegląd od AI    

Sformułowanie „Po kamieniach ku kamiennym horyzontom” nawiązuje bezpośrednio do twórczości polskiego poety Zygmunta Jana Prusińskiego, autora wiersza zatytułowanego „Ku kamiennym horyzontom” z 2008 roku.

W kontekście literackim i metaforycznym fraza ta niesie za sobą głębokie znaczenie: Trudna droga życia: Marsz „po kamieniach” symbolizuje pokonywanie bolesnych przeciwności losu, cierpienie oraz twardą, nieprzyjazną rzeczywistość..Neuchronność przeznaczenia: „Kamienne horyzonty” oznaczają cel podróży, który jest stały, surowy i niezmienny. Może to być metafora przemijania, chłodnej przyszłości lub zbliżającego się końca (w twórczości autora wiersz ten bywa łączony z motywami

Zygmunt Jan Prusiński


KU KAMIENNYM HORYZONTOM


Jestem schowany za kurzem historii,
maluję linie nutowe dla przyszłej „Pieśni Apokalipsy”...,
może napisze się sama,
to słychać w powietrzu,
skrzydła omijają wiatraki.

Matki w Polsce są wyschniętym kwiatem,
dzieci po świecie porozrzucane jak karty na stole,
ktoś nosi ból,
sypie myśl kartką z kalendarza,
dotykam korę lekko odrapaną.

Wije się wąż ku ofierze,
jaszczurka czujnie podnosi instynkt nasłuchu;
każdy kogoś chce przechytrzyć,
melodia przyjaźni wlecze za sobą krzyk skazańca.

Nic nie widać choć światło przebija się w tłumie,
łomocze w ziemskich korytarzach tajemna niespodzianka,
wyrasta głodna cywilizacja na obrazie świata.


20.04.2008 - Ustka


Dwa krańcowo różne wiersze napisane w komentarzach zrobiły na mnie wrażenie. Pierwszy to KU KAMIENNYM HORYZONTOM z 2008 roku; wstrząsający i proroczy. Po upływie lat widzimy te "Matki w Polsce są wyschniętym kwiatem" i to nie tylko z powodu wyjazdu dzieci za granicę, ale z niechęci do rodzenia dzieci. Pieśni Apokalipsy spełniają się w zastraszającym tempie.
Kolejny wiersz satyryczno - humorystyczny DO KURWY NĘDZY z 2015 roku; związek słowny tak powszechny, że nie tylko chuligani ze szczerbatymi zębami go używają. Pani w tym wierszu się postawiła, została na bocznym torze wianuszka pań , które "starają się mówić poetycko", ale została uznana za godną wiersz, tak była intrygująca.

Janina Władysława Janiszewska

________________________


SOCZYSTY KWAŚNIEWSKIZM - Nagroda dla Zwycięzcy!


Przez 10 lat trwał w "III RP" (Soczysty Kwaśniewskizm), to od drugiego nazwiska, nadanemu Aleksandrowi - z pierwszego zrezygnowano, bo brzmiało pewnie z niemieckiego, choć to nie Niemiec.

Otóż tak długo rządzący Kwaśniewski Aleksander przetarł szlaki i przedarł się bojowo na pierwszy portret w Pałacu Namiestnikowskim Rzeczypospolitej. To tak, jak uczynili bolszewicy, cara za miasto a sami poczęli rządzić gorzej od cara. Tak już bywa.

Uważam, że Polacy przez ten długi okres poznali cały życiorys lub inaczej, biografię Wielkiego Aleksandra I, bo na pewno był Prezydentem "wszystkich Polaków", no paru może nie; do tej grupinki ja się zaliczam. Dlaczego? Bo nie używałem alkoholu, wolałem sobie kupić "kurze łapki"!... Jako poeta, poeta z przymiotnikiem
"n a r o d o w y", bo więcej napisałem wierszy o ojczyźnie czy do ojczyzny niż o wiosennych motylach czy erotycznych wyznaniach do kobiet, miałem go totalnie dość. Oczywiście "Kwaśniewskizm" chciał mnie między innymi przenieść na "perskim dywanie" w tę przyszłość, nie pytając się w ogóle czy chciałem taką właśnie przyszłość, jaką wyrze?bił w ogromnych korupcjach. Moja - wasza, czy moja to nie wiem, wolałbym takiej nie mieć przyszłości, budowaną przez prezydenta i jego kolesiów - fachowców, bo doszedłem do pustyni, a miała być ta przyszłość (Różową Oazą)!!! Pó?niej chciał przywrócić normalność, ale się przewrócił i już nie dokonał żadnych sztuczek w socjotechnice. Dzięki Bogu!

A teraz o Konkursie i Nagrodzie:

1. Ile były prezydent III RP Kwaśniewski Aleksander ma rodzeństwa?

2. Jaka jest pomiędzy nimi różnica wiekowa?

Ten kto dokładnie zgadnie niech napisze na moją pocztę e-mailową: poetazjp@op.pl

Nagrodą będzie moja książka z dedykacją:
wiersze, eseje, recenzje, szkice literackie pt.
"DRUGIEGO NORWIDA JUŻ NIE BĘDZIE"
i tomik wierszy pt.
"PO KAMIENIACH KU KAMIENNYM HORYZONTOM".


Pomysłodawcą Otwartego Konkursu jest: Zygmunt Jan Prusiński. Termin do 30 września 2007 roku.

Ustka. 26 lutego 2007 r.

Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura