Zygmunt Jan Prusiński
SNY MOJE NIE SĄ NA PRÓŻNO...
Katarzynie Lisek
Gwiazdy wybierają człowieka.
Każdy ma gwiazdę - opiekunkę.
Jeśli mam i ja takową gwiazdę,
to na ziemi opiekunkę Kasię.
W snach widzę ją ożywioną.
Chodzi po mieście i czyta
ptakom moje nowe wiersze -
ogarnia ją przeto szczęście.
Kochamy się rzadką miłością,
nie spotkasz owej na ulicy.
Wręcz każde słowo to dziecko
- dbamy o naszą rodzinę.
Sny moje nie są na próżno,
oswobodzone płyną do niej.
A każda literka oznacza -
ślad ukojenia w sercu.
18.10.2010 - Ustka
Poniedziałek 6:33
Wiersz z książki „Niebieski blues”
autor ZJP
https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQ8fpfcgJSGrk7Bes_U0ZjhBw2J-82Xplqq7A&usqp=CAU
Dzień dobry,
Panie Zygmuncie! Dziękuję za miłe słowa, bardzo sobie je cenię. Muszę się jednak Panu przyznać, że nie pierwszy raz Pana odwiedziłem na Zaciszu... Bywałem u Pana raz na czas jakiś, zachwycając się sposobem Pana narracji, użyciem słów - jednym słowem Pana poetyckim obrazowaniem rzeczywistości. Do tej pory wracam do tekstu 'Szatynka w czerwonej sukni' - tak żeby się tam odnaleźć, w tym klimacie... Dlaczego wcześniej nie zostawiłem śladu po sobie... z nieśmiałości, że ja taki żółtodziób mógłby komentować takie wiersze, ale jak widać przełamałem się... Będę do Pana zaglądał - a do Szatynki z pewnością... Pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję za miłe słowa. Postaram się 'nie zepsuć', ale nie wiem czy to wyjdzie. Miłego dnia życzę.
Sławek
Zygmunt Jan Prusiński
SZATYNKA W CZERWONEJ SUKIENCE
Jolancie Zielińskiej
Zapraszam cię w góry, ale w tej sukience
bądź. Tam czerwieni mało,
gdybyś się zgubiła - odnajdę.
Na twojej sukni przyczepię
dwanaście alpejskich szarotek.
Tylko wtedy będziesz moją, pozwolę
sobie ten kwiatek dotknąć.
Nie ukrywaj szczęścia w górach,
zlecą się górskie orły do ogniska.
Odśpiewamy kilka pieśni
o miłości, zatańczymy w szampańskim
nastroju pod gołym niebem.
Zapraszam cię Jolanto w góry,
tam dokończę
w tobie ten wiersz dopisać!
25.07.2009 - Ustka
Wiersz z książki "Szudroczyć"


Komentarze
Pokaż komentarze