autor Zygmunt jan Prusiński
autor Zygmunt jan Prusiński
ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński
55
BLOG

Sny moje nie są na próżno

ZygmuntPrusiński ZygmuntPrusiński Kultura Obserwuj notkę 0

Zygmunt Jan Prusiński


SNY MOJE NIE SĄ NA PRÓŻNO...


Katarzynie Lisek

Gwiazdy wybierają człowieka.
Każdy ma gwiazdę - opiekunkę.
Jeśli mam i ja takową gwiazdę,
to na ziemi opiekunkę Kasię.

W snach widzę ją ożywioną.
Chodzi po mieście i czyta
ptakom moje nowe wiersze -
ogarnia ją przeto szczęście.

Kochamy się rzadką miłością,
nie spotkasz owej na ulicy.
Wręcz każde słowo to dziecko
- dbamy o naszą rodzinę.

Sny moje nie są na próżno,
oswobodzone płyną do niej.
A każda literka oznacza -
ślad ukojenia w sercu.


18.10.2010 - Ustka
Poniedziałek 6:33

Wiersz z książki „Niebieski blues”


autor ZJP
https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQ8fpfcgJSGrk7Bes_U0ZjhBw2J-82Xplqq7A&usqp=CAU
   

Dzień dobry,

Panie Zygmuncie! Dziękuję za miłe słowa, bardzo sobie je cenię. Muszę się jednak Panu przyznać, że nie pierwszy raz Pana odwiedziłem na Zaciszu... Bywałem u Pana raz na czas jakiś, zachwycając się sposobem Pana narracji, użyciem słów - jednym słowem Pana poetyckim obrazowaniem rzeczywistości. Do tej pory wracam do tekstu 'Szatynka w czerwonej sukni' - tak żeby się tam odnaleźć, w tym klimacie... Dlaczego wcześniej nie zostawiłem śladu po sobie... z nieśmiałości, że ja taki żółtodziób mógłby komentować takie wiersze, ale jak widać przełamałem się... Będę do Pana zaglądał - a do Szatynki z pewnością... Pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję za miłe słowa. Postaram się 'nie zepsuć', ale nie wiem czy to wyjdzie. Miłego dnia życzę.
Sławek



Zygmunt Jan Prusiński


SZATYNKA W CZERWONEJ SUKIENCE


Jolancie Zielińskiej


Zapraszam cię w góry, ale w tej sukience
bądź. Tam czerwieni mało,
gdybyś się zgubiła - odnajdę.

Na twojej sukni przyczepię
dwanaście alpejskich szarotek.

Tylko wtedy będziesz moją, pozwolę
sobie ten kwiatek dotknąć.

Nie ukrywaj szczęścia w górach,
zlecą się górskie orły do ogniska.

Odśpiewamy kilka pieśni
o miłości, zatańczymy w szampańskim
nastroju pod gołym niebem.

Zapraszam cię Jolanto w góry,
tam dokończę
w tobie ten wiersz dopisać!


25.07.2009 - Ustka

Wiersz z książki "Szudroczyć"


Zygmunt Jan Prusiński – dawniej słupski poeta, obecnie mieszka w Ustce. Pierwszy wiersz napisał w Otwocku, gdy miał 14 lat. Dzisiaj, mając 71 lat, nie potrafi powiedzieć, ile wierszy wyszło spod jego pióra. Sądzi, że ze trzy tysiące i że złożyły się na 53 książki. Ale w Słupsku wydał tylko dwie: “W krainie żebraków słyszę bluesa” i ostatnio “W ogrodzie Norwida” (2014) nakładem Starostwa Powiatowego. Inicjator powołania Grupy “Wtorkowe Spotkania Literackie”, w młodości przewodniczący Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Słupsku. W 1980 roku na III Sesji Literackiej na Zamku w Bytowie, jury, któremu przewodniczył Roman Śliwnik, przyznało mu pierwsze miejsce za erotyk w Turnieju Jednego Wiersza. Romanowi Śliwonikowi poświęcił wtedy kilkanaście wierszy, teraz zamierza poświęcić mu całą książkę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura