Zygmunt Jan Prusiński
W TYM POLU UKRYJMY SIĘ DOMINIKO
Piszą czy pisali, "w szczerym polu",
nie, ja napiszę inaczej,
w tym polu rozgrzewasz mnie sobą!
Gdybym się zamienił w skowronka,
spadłbym z nieba na twój brzuch.
Ucałowałbym to miejsce kobiety -
przecież ważne jest dla świata.
Dominiko pszeniczna, Dominiko żytnia,
nie słuchaj ludzi co mówią o mnie.
Jestem kochankiem dobroci i szaleństw,
skup się na moim obrazie - jest żywe!
Z niebem pójdziemy do naszego gniazda,
tam w środku gra muzyka Milesa Davisa.
Poskromimy chwile prawdziwe i ukochamy
każdą w sobie rzecz jaką posiadamy.
Idź ze mną do końca tej muzyki -
a potem na tle "Sjesty" zaśniemy.
Dominiko pszeniczna, Dominiko żytnia...
17.05.2010 - Ustka
Poniedziałek 6:28
Wiersz z książki "Las kobiet"


Komentarze
Pokaż komentarze