94 obserwujących
1525 notek
3020k odsłon
1769 odsłon

Nie chcą wracać dowody do Polski

Wykop Skomentuj21

"Rzeczpospolita" podaje, że Biuro Ochrony Rządu zawiadomiło prokuraturę o zaginięciu broni funkcjonariuszy, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej. Jak informuje rzecznik wojskowej prokuratury płk Zbigniew Rzepa, Rosjanie prowadzą badania batalistyczne pistoletów. Prokuratura nie wie, kiedy zostaną one przekazane stronie polskiej.

Mecenas Bartosz Kownacki, który reprezentuje część ofiar katastrofy, jest zdziwiony tym, że badania broni prowadzone przez Rosjan trwają tak długo. Twierdzi, iż można je przeprowadzić bardzo szybko, tym bardziej, że strona polska udzieliła w tej sprawie pomocy prawnej Rosjanom.

Nie chcą wracać do Polski przedmioty, które mogłyby mieć wartość dowodową. Nie wróciły też dwa nośniki informacji ważne dla bezpieczeństwa państwa. Chodzi o terminal BlackBerry należący do szefa Sztabu Generalnego gen. Franciszka Gągora i taki sam terminal gen. Andrzeja Błasika, dowódcy Sił Powietrznych RP. Prokuratura nie wypowiada się na temat tego, co stało się z dwoma terminalami.

Z faktami tymi koresponduje wypowiedź Elżbiety Putry, której mąż Krzysztof Putra, wicemarszałek  sejmu, zginął w katastrofie pod Smoleńskiem. Na temat toczącego się śledztwa mówi:

"Wykazać, jak naprawdę było, będzie trudno, ponieważ doprowadzono do sytuacji, w której nie posiadamy żadnych materialnych świadectw katastrofy. Nie mamy szczątków samolotu, czarnych skrzynek, telefonów komórkowych, praktycznie nie mamy nic ważnego. (...) Nie rozumiem, jak można było oddać kierownictwo śledztwa stronie rosyjskiej. (...) Mam wrażenie, że czynniki rządowe Polski i Rosji ustaliły już wynik dochodzenia, i jest ono prowadzone tylko po to, aby stało się zadość formalnym wymogom".

Wykop Skomentuj21
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale