Politolog: "PiS już nie odbuduje pozycji. Pegasus i drożyzna to mieszanka piorunująca"

Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Jeżeli potwierdzą się informacje, że rządzący inwigilowali opozycję, co ma znaczenie dla milionów ludzi, którzy wspierają te partie, będzie to fatalnie odebrane. Pegasus w połączeniu ze wspomnianymi problemami wokół Polskiego Ładu i drożyzny stanowi mieszankę piorunującą. Widać to już zresztą w sondażach, bo są takie badania, w których poparcie dla PiS spada poniżej 30 proc. – mówi Salonowi 24 prof. Wawrzyniec Konarski, politolog, rektor Akademii Biznesu i Finansów Vistula.

Rząd zmaga się z kilkoma problemami – inflacją, drożyzną, zamieszaniem z Polskim Ładem, pandemią. Obok nich także jest afera Pegasusa. Zdania są podzielone. Jedni twierdzą, że ona nie zaszkodzi rządzącym, bo tego typu sprawy średnio interesują przeciętnych obywateli. Ale zaszkodzić wszak może, skoro podsłuchiwani mieli być także politycy związani z obozem władzy. Jak sprawa Pegasusa wpłynie na notowania rządzących?

Prof. Wawrzyniec Konarski: Wpłynie znacząco i bardzo negatywnie - w połączeniu z inflacją i fatalnym odbiorem rozwiązań podatkowych Polskiego Ładu. Jeżeli do tego potwierdzą się informacje, że rządzący inwigilowali opozycję, co ma znaczenie dla milionów ludzi, którzy wspierają konkretne partie, to odbiór będzie fatalny. A jeśli dodatkowo okaże się, że inwigilowani byli także ludzie z obozu władzy, to w całym społeczeństwie zapanuje przeświadczenie, że rządzący mają skłonność do działań autorytarnych. W połączeniu ze wspomnianymi kłopotami wokół Polskiego Ładu i drożyzny, stanowi to mieszankę piorunującą. Widać to już zresztą w sondażach, bo są takie badania, w których poparcie dla PiS spada poniżej 30 proc.

Przeczytaj też:

Rafał Trzaskowski z wyższą pensją. Radni zdecydowali o podwyżce dla prezydenta Warszawy

Czy tendencja niekorzystna dla PiS zostanie odwrócona?

Jeśli nie nastąpi zmniejszenie inflacji i wyjaśnienie sytuacji z zamieszaniem podatkowym, to będzie to bardzo, ale bardzo trudne. Rząd źle komunikuje się ze społeczeństwem, a tradycyjnie źle robi to premier, Mateusz Morawiecki.

Akcja Wyborcza Solidarność i Unia Wolności, przed laty potężne partie, przestały istnieć. Na ich gruzach powstały Platforma Obywatelska, PiS i Liga Polskich Rodzin. Wszystkie partie znajdowały się potem w rządzie, PO i PiS wciąż istnieją i zdominowały politykę. Czy dziś, skoro poparcie dla PIS spada i spadać raczej będzie, formacji tej grozi powielenie losów AWS i UW, i czy coś może powstać na miejscu PiS-u?

Co do PiS – ta formacja nie będzie już tak potężna, jak jeszcze niedawno. Z prostego powodu – cechy wolicjonalne i siła przywództwa Jarosława Kaczyńskiego będą słabnąć z uwagi na jego wiek. Model przywództwa, który Kaczyński stworzył, okazał się skuteczny do pewnego momentu, ale teraz partia rządząca zacznie tracić. Bo nie mam wątpliwości, że brakuje innego polityka oprócz Kaczyńskiego, który potrafiłby scalić ten obóz. A skoro tak, to dojdzie do sytuacji, w której ugrupowanie Zbigniewa Ziobry, czy środowisko Antoniego Macierewicza, będą ciążyć do współpracy i pójściu w innym kierunku, bardziej radykalnym, niż główny nurt. Konfederacja zaś szybciej znajdzie nić porozumienia z Ziobrą i Macierewiczem, niż z PiS.

Czy z drugiej, bardziej centrowej strony „podgryzać” PiS będzie PSL?

Akurat jeśli chodzi o PSL, to od lat partia ta nie umie zdobyć się na odwagę by zrobić to, co zrobiły podobne formacje w krajach nordyckich. I w Danii, i w Szwecji, i w Finlandii i Norwegii ugrupowania chłopskie przekształciły się z partii klasowych w typowe formacje centrowe. U Władysława Kosiniaka-Kamysza widać wolę, by zrobić coś takiego, ale sposoby w jaki chce to przeprowadzać są nieskuteczne. Do tego wykruszył mu się naturalny sojusznik, czyli Jarosław Gowin.

Dziś kondycja całej opozycji jest jedynym czynnikiem, dającym wiatr w żagle PiS: Kosiniak-Kamysz nie jest przywódcą na miarę choćby Waldemara Pawlaka czy Jarosława Kalinowskiego. Donald Tusk jako lider Platformy Obywatelskiej nie jest tym samym politykiem, co dziesięć lat temu. A Lewica jest podzielona, wciąż czeka na swojego „mesjasza”. Pewnie w końcu się doczeka, bo w Polsce jest wiele grup mających postulaty socjalne. Owszem, niektóre z nich spełnił PiS, ale prezentując wartości dalekie sercu lewicy.

Reasumując: Lewica potrzebuje przegrupowania i gruntownej zmiany, marzenie o polskim centrum skupia się dziś wokół Kosiniaka-Kamysza, który nie jest moim zdaniem odpowiednim przywódcą. Platforma Obywatelska to wciąż ugrupowanie aroganckie, które nie nauczyło się niczego na swoich błędach. W tym kształcie staje się nudna dla wielu potencjalnych wyborców, będzie musiała zmierzyć się z tym wyzwaniem i dokonać gruntownych zmian zarówno w kwestii programu, jak i przywództwa.

Przeczytaj też:

Operacja "Ksenon". Media ujawniły pierwszych polityków PiS podsłuchiwanych przez Pegasusa

Wzrost o 128 proc. i absolutny rekord zakażeń. Lepiej nie nastawiaj się na weekend

Ile zarabia Joe Biden? Wynagrodzenie prezydenta USA może być zaskoczeniem


Lubię to! Skomentuj67 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka