Zbadali przyczyny katastrofy w Odrze. Wyniki naukowców mogą zaskoczyć opozycję

Katastrofa na Odrze wyjaśniona przez zespół ekspertów z 14 ośrodków naukowych.
Katastrofa na Odrze wyjaśniona przez zespół ekspertów z 14 ośrodków naukowych.
Opozycja na czele z Donaldem Tuskiem sugerowała, że ktoś dopuścił się celowego zatrucia Odry, a rząd nie robi nic z katastrofą ekologiczną. Aż 49 ekspertów z 14 uniwersytetów w raporcie z prac nad wyjaśnieniem tej sprawy nie ma wątpliwości: to nie rtęć, ani celowo wypuszczane ścieki doprowadziły do śnięcia ryb.

Raport ekspertów liczy 300 stron i zostanie zaprezentowany dzisiaj. W czwartek wstępne wyniki w sprawie śnięcia ryb na Odrze zaprezentowała dr hab. Agnieszka Kolada z Zakładu Ochrony Wód Instytutu Ochrony Środowiska – Państwowego Instytutu Badawczego. Eksperci wykluczyli rtęć jako główny czynnik katastrofy ekologicznej. Nie uważają też, by ktoś celowo zatruł rzekę. 

Zobacz: Dobra wiadomość dla emerytów: "czternastka" będzie wyższa. Wszystko za sprawą waloryzacji

Przyczyny katastrofy w Odrze 

Do kryzysu doprowadziły takie czynniki, jak niski stan wód, ekstremalnie wysokie temperatury, zasolenie ze ścieków oraz nadmiar tlenu - w efekcie zakwitły zabójcze algi, trujące dla ryb. 

- Woda w rzece praktycznie stała (w lipcu i sierpniu - przyp. red.). Przy niskim stanie wód ma miejsce dużo wyższe stężenie substancji chemicznych, które się w niej znajdują. A jakość wody w Odrze jest słaba lub zła i nie jest to problem ostatniego roku - mówiła Kolada, cytowana przez "Rzeczpospolitą".

Badacze wykonali ok. 20 tys. oznaczeń fizykochemicznych, by odpowiedzieć na pytania o poziom zasolenia, zakwaszenia i zanieczyszczenia Odry. Ich zdaniem, najgorsza sytuacja jest na Kanale Gliwickim - tam już od marca dostrzegano wymieranie ryb. Ponadto, eksperci zauważyli zdecydowany wzrost stężeń chlorofilu - w największym natężeniu od śluzy Groszkowice do ujścia Nysy Kłodzkiej.  

Rosjanie sami uszkodzili gazociąg Nord Stream? Ekspert tłumaczy, jaki mieli w tym interes

Złote algi w Odrze

Toksyny wytworzone przez złote algi uszkodziły narządy skrzeli, śledziony i nerek u ryb - nie mają wątpliwości naukowcy, wyjaśniający przyczyny katastrofy na Odrze. - To była szybka gwałtowna śmierć - oceniła prof. Kolada. Dla słodkowodnych ryb poziom toksyn okazał się zabójczy - mowa o poziomie między 50 a 100 mln komórek na 1 litr wody. Naukowcy sugerują, że do katastrofy ekologicznej doprowadził swoją działalnością człowiek, a teraz najistotniejsze jest to, by do podobnych zdarzeń nie dochodziło w przyszłości - m.in. ograniczyć możliwość wyrzutu ścieków. Pojedyncze, kontrolowane wyrzuty nie są groźne dla środowiska, ale Ich suma może w przyszłości doprowadzić do kolejnego kryzysu. 

Październik miesiącem zdrowia psychicznego. KGHM zainaugurował specjalną akcję

- Z przeprowadzonych kontroli i analiz wynika, że żaden z dotychczas skontrolowanych podmiotów nie zrzucił ścieków ponadnormatywnych. Wszystkie zrzuty odbywały się zgodnie z pozwoleniami wodno-prawnymi. Nie odbiegały poziomem od tych z lat poprzednich - stwierdzają eksperci. 

- O tym, że zawiodło państwo, nie wolno mówić. Na sytuację nałożyło się wiele czynników trudnych do przewidzenia - podsumowała Małgorzata Golińska, wiceminister klimatu i środowiska. Inną opinię wyrażali politycy opozycji, którzy oskarżali PiS o bierność, a nawet zatrucie Odry. 

GW

Lubię to! Skomentuj100 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości