Lech musi, Korona może. Zapowiada się na śnieżycę

Redakcja Redakcja Ekstraklasa Obserwuj temat Obserwuj notkę 1
W sobotę Lech Poznań rzuci wszystkie siły, aby zdobyć trzy punkty w meczu z Koroną Kielce. Problem w tym, że "Kolejorz" jest w słabej formie, co uwypukliła porażka z Widzewem Łódź 1:3. Po drugie, w 17. kolejce PKO BP Ekstraklasy zagrają na obiekcie rywala, Suzuki Arenie.

Po ostatnim spotkaniu ekstraklasy na piłkarzy Lecha i holenderskiego szkoleniowca spadła fala krytyki. "Kolejorz" miał szansę awansować na pozycję wicelidera i odskoczyć od Rakowa Częstochowa, Legii Warszawa i Pogoni Szczecin. Tymczasem poznański zespół znów zawiódł i zasłużenie przegrał z łodzianami, dla których było to pierwsze zwycięstwo na wyjeździe w obecnym sezonie.

Szansa na rehabilitację pojawi się już w najbliższą sobotę - w Kielcach Lechici zagrają z Koroną. Rywal jednak w ostatnim czasie spisuje się solidnie i po raz ostatni przegrał 16 września z Pogonią Szczecin (1:3).

"Czeka nas kolejny trudny mecz, a pod kątem mentalnym jeszcze cięższy w kontekście ostatniej porażki z Widzewem. Korona to mocny przeciwnik, który nie przegrał od ponad dwóch miesięcy, co wiele mówi o tej drużynie. Posiada silnych, dobrze przygotowanych fizycznie piłkarzy, szykuje się więc wymagający pojedynek, jakich zresztą wiele w tak wyrównanej lidze" - przyznał van den Brom cytowany na oficjalnej stronie klubowej. 


Lech bez kontuzji

Jedyną dobrą rzeczą po meczu z Widzewem jest brak kontuzji. Jedyny zawodnikiem poza składem pozostaje Szwed Filip Dagerstal, który przechodzi rehabilitację.

"To jest na pewno jeden z pozytywów, że oprócz Filipa dysponujemy wszystkimi zawodnikami, mamy więc duży wybór przy planowaniu kadry na to spotkanie. Po starciu z Widzewem żaden z graczy nie narzekał na problemy zdrowotne" - wyjaśnił opiekun zespołu z Wielkopolski.

Dobre wspomnienia z Kielc ma jeden z liderów Lecha Kristoffer Velde, który w poprzednim sezonie w maju zdobył dwa gole i dołożył asystę, a poznaniacy zwyciężyli 3:0.

"Mam nadzieję, że zaprezentujemy się podobnie jak w maju. Potrzebuję goli tak samo jak inni ofensywni zawodnicy. Jesteśmy pewni swoich umiejętności, musimy odwrócić tę naszą passę i zdobyć najwięcej punktów jak to możliwe przed przerwą świąteczną. Ta runda to duży rollercoaster, w tej lidze wszystko się może wydarzyć. My musimy po prostu dawać z siebie wszystko i grać jak najlepiej potrafimy. Nasza forma nie jest zła, ale nie jesteśmy zadowoleni z tego, jak punktujemy w ostatnim czasie. Mam nadzieję, że z Koroną się to zmieni" - stwierdził norweski skrzydłowy. 


Będzie śnieżyca

Prognozy pogody nie są zbyt optymistyczne, niewykluczone, że piłkarzom obu drużyn przyjdzie rywalizować w bardzo trudnych i wymagających warunkach.

"Zdajemy sobie sprawę, że najprawdopodobniej to spotkanie będzie toczyć się przy ujemnej temperaturze oraz zapewne opadach śniegu. My jednak trenujemy przed nim mając świetnie przygotowane boiska, nic zatem nie zaburza naszego procesu treningowego. Będziemy chcieli pokazać w sobotni wieczór swoje atuty i zwyciężyć" - podsumował van den Brom.

Spotkanie 17. kolejki Korona Lech rozegrane zostanie w sobotę o godz. 20.  


Fot. Lech Poznań/lechpoznan.pl

GW

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport