Prezydent Andrzej Duda i Donald Tusk. Fot. PAP/Radek Pietruszka, PAP/Albert Zawada
Prezydent Andrzej Duda i Donald Tusk. Fot. PAP/Radek Pietruszka, PAP/Albert Zawada

Raport komisji ds. rosyjskich wpływów wpłynie na decyzję Dudy ws. Tuska? Gorąca dyskusja

Redakcja Redakcja Prezydent Obserwuj temat Obserwuj notkę 191
Donald Tusk w II kroku konstytucyjnym może zostać wybrany przez Sejm na stanowisko premiera. Pojawia się jednak spór w związku z ustaleniami komisji ds. rosyjskich wpływów. Dwaj doradcy prezydenta mają na ten temat odmienne poglądy, co powinien zrobić Andrzej Duda.

Raport będzie wpływ na decyzję prezydenta?

W środę Sejm odwołał ośmiu członków Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Polski w latach 2007-2022. Wcześniej tego dnia komisja ds. rosyjskich wpływów zaprezentowała "raport cząstkowy" z trzech miesięcy swych prac i przedstawiła rekomendacje, by Donaldowi Tuskowi, Jackowi Cichockiemu, Bogdanowi Klichowi, Tomaszowi Siemoniakowi, Bartłomiejowi Sienkiewiczowi nie były powierzane stanowiska publiczne odpowiadające za bezpieczeństwo państwa w związku z uznaniem w latach 2010-14 r. rosyjskiej FSB za służbę partnerską.

Zdaniem „Gazety Wyborczej” Prawo i Sprawiedliwość może w ten sposób zablokować powstanie rządu Donalda Tuska. Jak spekuluje gazeta, prezydent, z raportem komisji na biurku, może zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, by ten orzekł, czy z negatywną rekomendacją Tusk może zostać premierem. A TK wyda werdykt po myśli PiS.


"Rekomendowałbym nie powoływać na premiera Donalda Tuska"

Ten temat był przedmiotem dyskusji polityków w porannych programach śniadaniowych w dużych mediach. Prof. Andrzej Zybertowicz, społeczny doradca prezydenta Andrzeja Dudy, w programie "Kawa na ławę" w TVN24 powiedział, że "rekomendowałby prezydentowi nie powoływać na premiera Donalda Tuska, gdyby była taka możliwość prawna". Na co otrzymał szybką kontrę od posłanki Lewicy Joanny Scheuring-Wielgus. – Bo pan ma takie wrażenie. Wie pan co, na wrażeniach nie buduje się silnego państwa prawa – powiedziała oburzona polityk. 

Dyskusja o powołaniu na premiera Tuska w kontekście ostatniego raportu komisji ds. rosyjskich wpływów, prowadzona była również w TVP Info, w programie "Woronicza 17". – Jeśli dojdzie do II kroku konstytucyjnego, jeśli premier Mateusz Morawiecki nie uzyska wotum zaufania, to pytanie czy te osoby powinny piastować najważniejsze funkcje w państwie, to jest pytanie w tej chwili do większości parlamentarnej. Czy zagłosują za osobami znając te dokumenty – powiedziała minister w Kancelarii Prezydenta Małgorzata Paprocka.

Maciej Konieczny z Partii Razem pytany z kolei o odpowiedzialność rządu Donalda Tuska za współpracę SKW z rosyjskim FSB przyznał, że "nie zna jej charakteru”. – Nie jestem w stanie jednoznacznie ocenić tego w tym momencie. Moja ocena jest krytyczna, ale nie uważam, żeby ta krytyczna ocena polityczna miała jednoznacznie owocować faktem, że ten czy inny polityk nie powinien pełnić funkcji publicznych – podkreślił, dodając, że sama "komisja nie powinna mieć miejsca”, a mieszanie polityki z działaniem służb kontrwywiadowczych "jest błędem”.

Doradca A. Dudy: Prezydent nie będzie brał pod uwagę zdania komisji ds. rosyjskich wpływów

Etatowy doradca prezydenta Łukasz Rzepecki zaznaczył w niedzielę w Radiu Zet, że decyzja komisji do spraw badania wpływów rosyjskich nie jest równoznaczna ze stanowiskiem prezydenta w tej sprawie. – To jest zdanie komisji. Komisja miała prawo wyrazić takie zdanie, wyraziła (...). Pan prezydent nie będzie go brał pod uwagę, jeżeli dojdzie do tzw. drugiego kroku (dotyczącego powołania rządu) – powiedział Rzepecki.

Dopytywany, czy jeżeli Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga i Lewica przyjdą do Andrzeja Dudy z kandydatem na premiera Donaldem Tuskiem, kandydatem na ministra kultury Bartłomiejem Sienkiewiczem i kandydatem na koordynatora ds. służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem, to prezydent powoła te osoby mimo raportu komisji, Rzepecki odparł: "tak".

– Jeżeli premier Donald Tusk w drugim kroku konstytucyjnym uzyska bezwzględną większość, to zostanie niezwłocznie zaprzysiężony przez pana prezydenta Andrzeja Dudę – powiedział doradca prezydenta.

Tusk kandydatem na premiera 

W środę marszałek Sejmu poinformował, że 11 grudnia o godz. 10 premier Mateusz Morawiecki wygłosi expose, a ok. godz. 15 powinno nastąpić głosowanie nad wotum zaufania dla rządu. Następnie, jak wyjaśnił, ogłosi przerwę, w której będzie oczekiwał na zgłoszenie kandydatur na premiera w drugim konstytucyjnym kroku.

Kandydata na premiera może zgłosić grupa co najmniej 46 posłów. Sejm wybiera premiera i członków rządu większością bezwzględną w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Następnie prezydent powołuje tak wybrany rząd i odbiera od niego przysięgę.

10 listopada doszło do parafowania umowy koalicyjnej przez przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska, przewodniczącego Polski 2050 Szymona Hołowni, prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz współprzewodniczących Nowej Lewicy: Włodzimierza Czarzastego i Roberta Biedronia. Kandydatem koalicji na premiera jest Donald Tusk.

MP

Prezydent Andrzej Duda i Donald Tusk. Fot. PAP/Radek Pietruszka, PAP/Albert Zawada

Czytaj dalej:

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka