Karol Nawrocki wystąpił na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Prezydent zwrócił uwagę na kwestię stabilności NATO - mimo napięć wokół USA, Grenlandii i Danii. Sporo miejsca poświęćił przede wszystkim napaści rosyjskiej na Ukrainę i polskich zdolnościach obronnych. - Wierzę w polskich żołnierzy, w nasz sojusz, w naszą gotowość do walki z każdym, kto chce Polskę najechać - zapewnił w debacie światowych liderów.
Debata w Davos z udziałem Nawrockiego
W środowej debacie w Davos oprócz Karola Nawrockiego udział bierze m.in. szef NATO Mark Rute i prezydent Finlandii Alexander Stubb. Co powiedział na Światowym Forum Ekonomicznym polski przywódca? Zapewnił, że Warszawa czuje się odpowiedzialna "za własne bezpieczeństwo". Przypomniał o obecności około 10 tys. amerykańskich żołnierzy w Polsce, zakupach nowoczesnego uzbrojenia z USA oraz o największej armii w Europie Środkowo-Wschodniej. - Wierzę w polskich żołnierzy, w nasz sojusz i w naszą gotowość do walki z każdym, kto chce Polskę najechać - mówił.
Nawrocki: USA gwarantem bezpieczeństwa i spójności w NATO
Prezydent wspomniał o konieczności zachowania solidarności w Europie i jednocześnie budowania relacji transatlantyckich, bo USA to najważniejszy gwarant bezpieczeństwa Zachodu. Odnosząc się do roli Donalda Trumpa, ocenił, że nacisk Waszyngtonu na podnoszenie budżetów obronnych bywa skuteczny, choć "nie jest dobrą metodą”. Zaznaczył, że część państw wciąż nie osiągnęła wymaganych poziomów wydatków, co rodzi problem odpowiedzialności za wspólne bezpieczeństwo. - Jest konieczność solidarności w Europie, ale też jest konieczność, by budować dobre relacje transatlantyckiej. One są bardzo ważne. My wiemy, jak wiele błędów Europa popełniła. Prezydent Trump starał się przekonać naszych europejskich partnerów, że musimy się zjednoczyć, a jego głos jest bardzo ważny - argumentował Nawrocki.
Paląca kwestia Grenlandii
Nawrocki odniósł się także do napięć wokół Grenlandii. Stwierdził, że mimo sporów sojusz w NATO pozostaje stabilny. Wyraził nadzieję na dyplomatyczne rozwiązanie, wskazując na strategiczne znaczenie wyspy w rywalizacji świata demokratycznego z Rosją. Jak dodał, sprawa Grenlandii nie odwraca uwagi od wojny Rosji przeciw Ukrainie. - Wciąż czujemy zagrożenie ze strony Rosji, jesteśmy w środku wojny hybrydowej - zaznaczył prezydent, dodając, że liczy na stopniowe zbliżanie się do pokoju w Ukrainie. - Myślę, że powinniśmy ten problem rozwiązywać w sposób dyplomatyczny. Dania jest naszym partnerem, ale patrzę na Grenlandię jako punkt strategiczny i temat geopolityczny pomiędzy światem demokratycznym, wolnym, a Rosją - stwierdził Nawrocki.
Fot. Prezydenci Polski i Finlandii - Karol Nawrocki (w środku) i Alexander Stubb (po prawej), szef NATO Mark Rutte (po lewej)/PAP/EPA
Red.
Inne tematy w dziale Polityka