Minister Waldemar Żurek miał naprawić sytuację w wymiarze sprawiedliwości. Na razie większość respondentów ocenia negatywnie jego działalność. W sondażu SW Research dla Onetu 39 proc. pytanych uznało, że w polskich sądach nie widać poprawy sytuacji w porównaniu do rządów Zjednoczonej Prawicy.
Sondaż na temat sądownictwa
Uchylane prawomocne wyroki, usunięcie losowego przydziału spraw w sądach II instancji, próba reformy KRS z pogrupowaniem neosędziów na grupy wraz z pomysłem degradacji części z nich - to sytuacja z ostatnich miesięcy w wymiarze sprawiedliwości. Sądy od lat były oceniane bardzo negatywnie. Nowy minister, były sędzia, Waldemar Żurek miał odmienić wizerunek sądownictwa. Sondaż SW Research dla Onetu wskazuje, że droga przed nim jest daleka, a na razie przeważają negatywne nastroje.
Respondentów zapytano wprost, czy ich zdaniem sytuacja w sądach jest dzisiaj lepsza niż za rządów Zjednoczonej Prawicy. Najczęściej wskazywana odpowiedź była krytyczna wobec obecnej rzeczywistości – 39,6 proc. ankietowanych stwierdziło, że nie widzi poprawy. Odmiennego zdania było 33,2 proc. badanych, którzy uznali, że funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości jest dziś lepsze niż przed zmianą władzy w 2023 roku.
Wielkie grono niezainteresowanych sądami?
Wyraźna pozostaje także grupa niezdecydowanych. Aż 27,3 proc. respondentów nie potrafiło jednoznacznie ocenić zmian, co może świadczyć o braku widocznych, systemowych efektów reform albo o braku zainteresowania sporej grupy ankietowanych sytuacją w sądach.
Onet przypomina, że koalicja rządząca zapowiadała szybkie rozliczenia PiS i przywrócenie praworządności w sądach. W praktyce proces ten postępuje wolniej, a wiele spraw jest umarzanych z powodu braku wykrycia przestępstw. Część prezesów sądów została wymieniona wbrew opinii kolegiów tychże, a dopiero niedawno do Sejm trafiła tzw. ustawa praworządnościowa, dotycząca zmian w Krajowej Radzie Sądownictwa. Wątpliwości wobec tych rozwiązań zdążył już zgłosić prezydent Karol Nawrocki, co dodatkowo komplikuje proces legislacyjny. Konstytucyjne zagrożenia wylicza od miesięcy Helsińska Fundacja Praw Człowieka.
Żurek na pasach
W tle reform pojawia się także kiepska ostatnio passa ministra sprawiedliwości. Waldemar Żurek znalazł się w ogniu krytyki po zachowaniu w maluchu na pasach, przy okazji nagrywania youtubowego podcastu. Były sędzia stwierdził, że podda się decyzji policji, jeśli stwierdzi wykroczenie. Adam Bodnar w rozmowie z wp.pl nie zostawił suchej nitki na swoim poprzedniku w resorcie. - Pan minister Żurek powinien za tę sytuację przeprosić, zapłacić mandat i nie wdawać się w spór. I zastanowić się nad tym, czy każda forma aktywności medialnej przystaje ministrowi sprawiedliwości. Każdy powinien wiedzieć, że trzeba zatrzymać się samochodem już w chwili, gdy ktoś zbliża się do przejścia dla pieszych - komentował.
- Sytuacja, w której jedzie się autem i udziela wywiadu, jest sytuacją rozpraszającą, niebezpieczną. Co innego, kiedy to dziennikarz zadaje pytania i prowadzi (...). A co innego, kiedy to odpytywany w tym samym czasie prowadzi. Minister Żurek powinien zamknąć temat i wziąć odpowiedzialność - ocenił Bodnar. Żurkowi grozi mandat w wysokości 1500 złotych i 15 punktów karnych za wykroczenie. Policja od kilku dni zajmuje się scenami przejazdu z nagrania "Duży w Maluchu".
Fot. Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości/PAP
Red.
Inne tematy w dziale Polityka