Z artykułu dowiesz się:
- Jakie profity miał otrzymywać Wojciech Król
- Na czym polegają zarzuty Prokuratury Europejskiej
- Jak wątek zamówień dla służb łączy się z programem SAFE
- Dlaczego sąd nie zgodził się na areszt
Zarzuty Prokuratury Europejskiej
Prokuratura Europejska przedstawiła Wojciechowi Królowi łącznie cztery zarzuty o charakterze korupcyjnym. Dwa z nich polityk usłyszał wcześniej, a dwa kolejne przedstawiono mu w piątek 18 września. Doprowadziło to do zatrzymania parlamentarzysty przez CBA na polecenie EPPO.
Według oskarżycieli Król miał dopuszczać się płatnej protekcji i wykorzystywać koneksje w kierownictwie MSWiA oraz Ministerstwa Obrony Narodowej. Miał też przekonywać kontrahentów, że może wpływać na decyzje w służbach i państwowych spółkach. Zarzuty dotyczą pomocy grupie WISS w zdobywaniu zamówień. Według prokuratury poseł miał wpływać na kształt specyfikacji istotnych warunków zamówienia tak, by odpowiadały produktom tej grupy. Takie rozwiązanie mogło ograniczać konkurencję już na etapie przygotowania zakupów.
W sprawie zatrzymany został również przedsiębiorca Piotr W., związany z grupą WISS. Według doniesień medialnych trafił do aresztu. To jego prokuratura wskazuje jako osobę, która miała przekazywać posłowi korzyści. Dzień przed przedstawieniem kolejnych zarzutów, 17 września, Sejm zgodził się na pociągnięcie Króla do odpowiedzialności karnej, jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie.
Luksusowe auta i gotówka
Piotr W. miał przekazać parlamentarzyście 2,5 tys. euro w gotówce. Prokuratura wskazuje również na udostępnienie Mercedesa, którym poseł miał jeździć podczas wyjazdów do Włoch. W dokumentacji wskazano też na opłacenie wyjazdu do Tajlandii. Podróż ostatecznie się nie odbyła, a sam polityk oświadczył, że nigdy w tym kraju nie był.
Na tym lista podejrzeń się nie kończy. Według oficjalnego komunikatu EPPO Król miał przyjąć obietnicę korzyści w wysokości 3 proc. prowizji od kontraktu o wartości 100 mln zł. Śledczy z CBA wskazują, że miała to być korzyść związana z pomocą przy zamówieniu. Polityk przedstawił także własne wyjaśnienie dotyczące samochodu. Oświadczył, że pożyczył Mercedesa od przyjaciela na wspólny wyjazd.
Program SAFE i służby mundurowe
Wojciech Król kierował sejmową podkomisją stałą ds. modernizacji i rozwoju Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Ochrony Państwa do momentu postawienia zarzutów. Zamówienia dla tych formacji znajdowały się więc w obszarze prac podkomisji.
Jak jako pierwsze szczegóły dotyczące SAFE opisało Zero.pl, zakupy wskazane we wniosku Prokuratury Europejskiej, związane z przyszłym finansowaniem unijnym, mogły dotyczyć tego programu. SAFE to projekt modernizacyjny o wartości 7,1 mld zł dla polskich służb podległych MSWiA i MON. Chodzi o unijne pieniądze na wsparcie bezpieczeństwa, które według śledczych mogły stać się polem do nadużyć przy modernizacji formacji mundurowych. W ustaleniach opisywanych przez Zero.pl pojawia się podejrzenie, że specyfikacje zamówień miały być przygotowywane pod produkty grupy WISS.
Prokuratura bada, czy Król miał wykorzystywać swoją pozycję i kontakty, aby ułatwić firmom dostęp do lukratywnych kontraktów. Samo powiązanie sprawy z SAFE nie przesądza jednak o winie posła ani o tym, że wszystkie zamówienia w ramach programu były objęte śledztwem.
Król nie trafi do aresztu
Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nie uwzględnił wniosku Prokuratury Europejskiej o tymczasowe aresztowanie posła. Zdecydował o zastosowaniu łagodniejszego, wolnościowego środka zapobiegawczego, mimo że Sejm wcześniej zgodził się na areszt. Król może odpowiadać z wolnej stopy. EPPO złożyła już zażalenie na postanowienie sądu o braku aresztu.
Mecenas Marta Smołka, obrończyni posła, oceniła rozstrzygnięcie po posiedzeniu aresztowym. - Sąd nie poparł wniosku prokuratury w tym zakresie, w którym twierdziła ona, że istnieją przesłanki zastosowania tymczasowego aresztowania. Sąd stwierdził, że areszt byłby środkiem nadmiarowym i niezasadnym, z czym oczywiście się w pełni zgadzamy - powiedziała. Podejrzany poseł nie przyznaje się do winy i odrzuca zarzuty. - Zarzuty stawiane przez prokuraturę nie mają nic wspólnego z rzeczywistością - oświadczył Król.
Polityk zakwestionował także łączenie sprawy z programem SAFE. - Próba powiązania sprawy Tramwajów Śląskich z programem SAFE budzi mój głęboki niepokój, ponieważ w mojej ocenie może wskazywać na polityczną motywację działań organu prokuratorskiego - napisał.
Król, który zasiada w Sejmie od 2015 roku i pełni funkcję przewodniczącego Rady Mediów Narodowych, został zawieszony w prawach członka klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej po ujawnieniu zarzutów.
Fot. Wojciech Król, poseł zawieszony w prawach członka KO/East News
Red.




Komentarze
Pokaż komentarze (45)