Z artykułu dowiesz się:
- Kto przejął stery krakowskiej KO jako komisarz
- Dlaczego władze partii rozwiązały miejski zarząd
- Kiedy odbędą się przyspieszone wybory prezydenckie w Krakowie
- Jak wypadają Monika Piątkowska i Łukasz Gibała w najnowszych sondażach
Nowe porządki w krakowskiej KO
Decyzja centrali zapadła w piątek, 28 sierpnia 2026 roku. Kierownictwo KO zdecydowało o natychmiastowym rozwiązaniu krakowskiego zarządu oraz odwołaniu Szczęsnego Filipiaka z funkcji szefa miejskich struktur. Funkcję komisarza powierzono Piotrowi Moskale.
Kim jest działacz? To krakowski radny miejski oraz wiceprzewodniczący klubu radnych KO. Nowy komisarz pełni również istotną rolę w trwającej kampanii wyborczej jako szef sztabu kandydatki na prezydenta miasta, Moniki Piątkowskiej. Ma on kierować lokalnymi strukturami do czasu wyłonienia nowych władz partii.
Kulisy tej zmiany przedstawiła komisarz regionalna KO w Małopolsce Dorota Niedziela. - Po rozmowach, po przeanalizowaniu sytuacji, doszliśmy do wniosku, że trzeba po prostu zmienić zarząd struktury krakowskiej - stwierdziła. Parlamentarzystka wskazała również, dlaczego wybór padł właśnie na Moskałę. - Dużo rozmów było przeprowadzonych. Było sprawdzanie, kto byłby taką osobą, która nie wzbudza emocji, ale klei wszystkich - zaznaczyła Niedziela.
Pokłosie majowego referendum
Sytuacja w krakowskich strukturach partii pozostaje napięta od kilku miesięcy. Poważny wstrząs nastąpił 24 maja 2026 roku, gdy mieszkańcy odwołali Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta Krakowa w referendum lokalnym. Za jego odwołaniem opowiedziało się wówczas 171 581 mieszkańców stolicy Małopolski, wynika z oficjalnych danych o wynikach głosowania.
Tamto głosowanie przyniosło partii bolesną porażkę. W czerwcu 2026 roku Donald Tusk rozwiązał struktury regionalne Koalicji Obywatelskiej w Małopolsce, którymi wcześniej kierował właśnie Aleksander Miszalski. Ta decyzja miała uporządkować ugrupowanie po utracie władzy w mieście.
Sierpniowa decyzja o rozwiązaniu władz miejskich jest kolejnym krokiem centrali w próbie odbudowy struktur politycznych pod Wawelem. W partii trwa walka o odzyskanie zaufania wyborców przed zbliżającym się głosowaniem. Jeżeli Monika Piątkowska przegra wybory w mieście, będzie to dla KO prawdziwa katastrofa.
Walka o Kraków i słabe sondaże
Premier wyznaczył termin przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa na niedzielę, 27 września 2026 roku. W przypadku braku rozstrzygnięcia w pierwszej turze, ponowne głosowanie odbędzie się w niedzielę, 11 października 2026 roku.
Najnowsze badanie pracowni Opinia24 nie napawa kandydatki optymizmem. Liderem wyścigu o fotel prezydenta miasta pozostaje Łukasz Gibała, który uzyskał 25,2 proc. poparcia. Monika Piątkowska, wspierana przez Koalicję Obywatelską oraz PSL, zajęła w tym zestawieniu drugie miejsce z wynikiem 15,3 proc. głosów. Ale reszta peletonu depcze jej po piętach - w tym Michał Drewnicki, popierany przez PiS i Rozwój Plus. Senator z KO nie jest pewna wejścia do II tury gry o Krakoów. Ułatwiłoby jej to zadanie usunięcie Gibały z przyczyn proceduralnych. Jak pisaliśmy wczoraj, kandydatowi odrzucono 2/3 zebranych podpisów i musi uzupełnić braki błyskawicznie - do 3 września.
- Decyzję o strukturach w Krakowie przekazała mi w poniedziałek regionalna komisarz Niedziela. Co miało wpływ na stanowisko Zarządu Głównego? Sądzę, że chodziło przede wszystkim o jak najbliższą współpracę sztabu wyborczego Moniki Piątkowskiej z krajowym zarządem KO - stąd wybór Piotra Moskały na komisarza - skomentował Szczęsny Filipiak na łamach "Dziennika Polskiego”.
Fot. Monika Piątkowska, kandydatka KO i PSL na prezydenta Krakowa/East News
Red.






Komentarze
Pokaż komentarze (6)