Wybierał nie tylko Kraków. Pogrom KO w jej bastionie

Redakcja Redakcja Wybory Obserwuj temat Obserwuj notkę 22
Arkadiusz Klapiński został nowym wójtem gminy Rokietnica, zapewniając sobie mandat bez konieczności dogrywki. Bezpartyjny samorządowiec zdobył ponad połowę głosów w niedzielnych wyborach przedterminowych, zostawiając daleko w tyle popieraną przez Koalicję Obywatelską Izabelę Dziamską. To zaskakujący wynik, bo partia Donalda Tuska od lat dominowała w regionie, co potwierdzały kolejne rezultaty. Poznańska "Gazeta Wyborcza" pisze wręcz o nokaucie dla KO.

Z artykułu dowiesz się:

  • Ile dokładnie głosów zdobył Arkadiusz Klapiński i dlaczego nie będzie drugiej tury 
  • Jakie wyniki uzyskali pozostali kandydaci, w tym przedstawiciele KO i PiS
  • Z jakiego powodu mieszkańcy gminy musieli wybrać nowego włodarza przed terminem
  • W jaki sposób do sukcesu bezpartyjnego kandydata odniósł się włodarz Poznania

Bezpartyjny Klapiński wygrywa w pierwszej turze. Miażdżąca przewaga

Niedzielne głosowanie w podpoznańskiej gminie zakończyło się zdecydowanym rozstrzygnięciem już w pierwszej turze. Arkadiusz Klapiński zdobył 51,62 proc. głosów. To dokładnie 4 193 głosy, więc dogrywki nie będzie. 

Nowy wójt jest znany lokalnej społeczności. Przed wyborami pełnił obowiązki włodarza gminy, a wcześniej od 2012 roku przez blisko 14 lat sprawował funkcję wicewójta Rokietnicy. Wynik wyborów daje Klapińskiemu mandat uzyskany bez drugiego głosowania. Kandydat przekroczył próg połowy oddanych głosów, a jego przewaga nad kolejną osobą w zestawieniu była wyraźna. 

 

Wyraźna porażka kandydatki Koalicji Obywatelskiej

Drugie miejsce w wyścigu o fotel wójta zajęła Izabela Dziamska. Przewodnicząca rady gminy startowała z własnego komitetu, ciesząc się poparciem Koalicji Obywatelskiej.

Na radną oddano 1 508 głosów (18,56 proc.). To wynik znacznie niższy od rezultatu zwycięzcy i polityczne niepowodzenie KO w tej rywalizacji.

Kolejne wyniki uzyskali: Ryszard Sklepik z PiS (10,71 proc.), sołtys Magdalena Kowalczyk (9,18 proc.), Adam Michta (5,28 proc.) oraz Mateusz Jarczyński z partii Razem (4,64 proc.). Dane te pokazują rozkład poparcia wśród pozostałych kandydatów po wyraźnym zwycięstwie Klapińskiego.

W wyborcze szranki stanęli także Mateusz Jarczyński, Magdalena Kowalczyk oraz Adam Michta. Łącznie o głosy walczyło sześcioro kandydatów. Oprócz Dziamskiej i zwycięzcy o urząd ubiegali się więc przedstawiciele różnych lokalnych komitetów oraz kandydat PiS. "Gazeta Wyborcza" pisze dziś, że KO została "znokautowana" w swoim mateczniku.   


Rokietnica - matecznik KO

Dla przypomnienia - w wyborach samorządowych w 2024 r., jeśli spojrzeć na głosowanie partyjne do sejmiku, KO uzyskała w gminie 50,8 proc., PiS – 16,3 proc., Trzecia Droga – 12,4 proc., Lewica – 8,6 proc., Konfederacja i Bezpartyjni Samorządowcy – 5,4 proc. Z kolei w wyborach na wójta Bartosz Derech, związany z KO, obecnie wiceprezydent Poznania, zdobył aż 82,2 proc. głosów (6901) i wygrał w I turze. Jego KWW zdobył również 19 z 21 mandatów w Radzie Gminy, a PiS pozostałe dwa. Dziś kandydatka wspierana przez KO mogła liczyć na 18 proc.  

W wyborach prezydenckich 2025 w I turze w Rokietnicy Rafał Trzaskowski zdeklasował rywali z wynikiem 46,09 proc. Karol Nawrocki uzyskał tam 13,49 proc. 

Jaśkowiak komentuje wyniki. Nie widzi problemów

Do rozstrzygnięcia w Rokietnicy odniósł się prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak w "Rozmowie Dnia” na antenie Radia Poznań. Samorządowiec ocenił polityczny wymiar niedzielnego głosowania. - Wybory pokazały, że mieszkańcy Rokietnicy chcą kontynuacji - powiedział Jaśkowiak na antenie rozgłośni. Prezydent Poznania odniósł się również do bezpartyjnej postawy nowego włodarza gminy. Zwrócił uwagę na wieloletnią współpracę Klapińskiego z dotychczasowymi władzami Rokietnicy.

- Pan Klapiński też tak naprawdę w ostatnich latach właściwie uczestniczył we wszystkich działaniach Bartosza Derecha, również tych politycznych, natomiast nie chciał wstąpić do partii. Trzeba to uszanować - zaznaczył Jaśkowiak.

Pytany w Radiu Poznań o to, czy nie obawia się partyjnych konsekwencji za utratę przez KO stanowiska wójta, prezydent stolicy Wielkopolski odpowiedział krótko: "Nie sądzę”. Jednocześnie wskazał, że Koalicja Obywatelska musi starać się pozyskiwać osoby o takich umiejętnościach i kompetencjach jak nowy wójt.

Do wyborów doszło po odejściu wieloletniego wójta Bartosza Derecha. Rządził on gminą od 2006 roku, czyli przez niemal 20 lat. Jego rezygnacja sprawiła, że mieszkańcy musieli wybrać nowego włodarza przed końcem kadencji.

Mandat Derecha wygasł w czerwcu. Samorządowiec objął wtedy stanowisko zastępcy prezydenta Poznania, gdzie odpowiada za oświatę i transport. Wcześniej wśród jego obowiązków w poznańskim urzędzie wymieniano także nadzór nad komunikacją i transportem publicznym. Frekwencja wyniosła 48,23 proc. - do urn w 11 obwodach poszło 8 123 mieszkańców spośród ponad 16,9 tys. uprawnionych.    


Fot. East News

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj22 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (22)

Inne tematy w dziale Polityka