Saudyjski gigant rozważa odwrót. Aramco bada sprzedaż polskich aktywów

Redakcja Redakcja Paliwa Obserwuj temat Obserwuj notkę 25
Saudi Aramco wynajęło bank inwestycyjny JPMorgan Chase do zbadania możliwości sprzedaży swoich aktywów w Polsce. Wejście koncernu nad Wisłę było bezpośrednim pokłosiem fuzji Orlenu z Lotosem, jednak sytuacja się zmienia. W branży paliwowej coraz głośniej mówi się o możliwym zredukowaniu obecności saudyjskiego giganta w kraju.

 Z artykułu dowiesz się:

  • Jakie są przychody Aramco Fuels Poland
  • Jaka jest rola banku JPMorgan Chase w analizie rynku
  • Jakie są wpływy regulacji ESG na plany koncernu
  • Wyzwania związane zewentualną  repolonizacją

JPMorgan bada polski rynek

Według ustaleń dziennika „Rzeczpospolita” pojawiły się informacje o planach Saudi Aramco dotyczących możliwego wycofania się z Polski. Doniesienia, potwierdzone w kilku niezależnych źródłach, wskazują, że saudyjski koncern rozpoczął już procedury analityczne. Bank JPMorgan Chase ma zbadać rynek pod kątem ewentualnej sprzedaży podmiotów działających nad Wisłą. Efektem prac banku jest krótka lista potencjalnych nabywców.

Znalazły się na niej trzy spółki zainteresowane przejęciem polskich aktywów należących do koncernu z Bliskiego Wschodu. Obecnie brane są pod uwagę dwa scenariusze.


Pierwszy to całkowite wyjście z Polski, drugi – sprzedaż tylko spółki Aramco Fuels Poland. Branżowi eksperci wskazują, że wariant częściowej sprzedaży wydaje się bardziej prawdopodobny. Anonimowy rozmówca zbliżony do rynku naftowego ocenia zakres potencjalnej transakcji następująco: „Na obecnym etapie jest mowa o hurtowej spółce Aramco Fuels Poland. Nie słyszałem, aby teraz w grę wchodziła sprzedaż udziałów także w Rafinerii Gdańskiej”.

Informatorzy dziennika zaznaczają, że proces jest na wstępnym etapie, a jeden z rozmówców dodaje: „Żadnych decyzji jeszcze nie podjęto”.

Salon24 w Sejmie. Obejrzyj relację


Miliardowe przychody i globalna strategia

Hurtowa spółka koncernu to kluczowy podmiot na krajowym rynku paliw. W 2025 roku osiągnęła 18,2 miliarda złotych przychodów ze sprzedaży paliw. Saudi Aramco kontroluje w niej 100 procent udziałów. Koncern posiada również 50 procent udziałów w spółce Air BP Aramco Poland. Ma także 30 procent udziałów w Rafinerii Gdańskiej, w której pozostałe udziały ma Orlen.

Aktywa te trafiły do Saudyjczyków w 2022 roku. Był to efekt fuzji Orlenu z Lotosem oraz realizacji środków zaradczych narzuconych przez Komisję Europejską. Ewentualna sprzedaż polskich spółek wpisuje się w szerszą strategię Saudi Aramco. W połowie czerwca Reuters informował o analizie światowych aktywów koncernu o szacunkowej wartości około 50 miliardów dolarów. Wcześniej analizowano, w jaki sposób okresowa oferta Saudi Aramco dla Europy pomagała Orlenowi uzupełniać braki na rynku spotowym.

Unijne regulacje straszą Saudyjczyków

Według rozmówców „Rzeczpospolitej” za potencjalną decyzją o sprzedaży części aktywów i wycofaniu części kapitału mogą stać rosnące unijne wymagania ESG. Szczególne obawy budzą przepisy dyrektywy CSDDD. Sprawiłyby one, że firmy takie jak Saudi Aramco zostałyby objęte obowiązkiem szczegółowego raportowania od 1 stycznia 2028 r. Kolejnym czynnikiem wpływającym na kalkulacje inwestora są krajowe plany fiskalne. W przygotowaniu znajduje się nowy podatek od zysków spółek paliwowych, który ma objąć jedynie Orlen oraz Saudi Aramco.


Rząd planuje uzyskać z tej daniny kwotę rzędu 5 mld zł na pokrycie kosztów programu „Ceny Paliwa Niżej”. Oficjalne instytucje unikają jednak jednoznacznych deklaracji w tej sprawie. Saudi Aramco odmówiło komentarza dotyczącego powodów ewentualnego ograniczenia działalności w Polsce oraz sprzedaży spółek. Na pytania dziennikarzy nie odpowiedziały również Ministerstwo Aktywów Państwowych, resort energii ani JPMorgan Chase.

Rząd tonuje nastroje. Powrót do Orlenu?

Przedstawiciele obozu rządzącego z dystansem podchodzą do medialnych doniesień o rychłej ewakuacji inwestora. Anonimowy rozmówca z kręgów rządowych komentuje działania inwestora następująco: „Traktujemy to jako badanie rynku i próbę określenia wartości aktywów, a być może także pewną presję na Komisję Europejską w sprawie tych regulacji. Rozmowy z Saudyjczykami prowadzone są regularnie i ten wątek do tej pory raczej się nie pojawiał”.

Perspektywa odzyskania kontroli nad sprzedanymi wcześniej podmiotami rodzi pytania o scenariusz repolonizacji. Ewentualny powrót aktywów Saudi Aramco w polskie ręce brzmi dobrze politycznie w roku wyborczym. Wiąże się jednak ze znacznym wydatkiem w momencie, gdy konieczne jest finansowanie transformacji energetycznej, wielkich inwestycji i nowych podatków. W debacie publicznej wraca również kwestia pierwotnej transakcji.

Najwyższa Izba Kontroli ustaliła, że wycenę udziałów przejmowanych w Rafinerii Gdańskiej zaniżono o około 5 miliardów złotych. Dodatkowe napięcia wywołał niedawny kryzys paliwowy po decyzji Saudi Aramco o wstrzymaniu części transportów, który zmusił państwowe podmioty do uruchomienia procedur awaryjnych. Fot. Rafineria Gdańska/East News Red.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj25 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Gospodarka