Opozycja i media: To afera billboardowa. Tak PiS promuje reformę sądów

Billboard o reformie sądownictwa. Fot. PAP
Billboard o reformie sądownictwa. Fot. PAP

Powołana do promocji Polski za granicą Polska Fundacja Narodowa organizuje kampanię billboardową, mającą na celu przekonać społeczeństwo do reformy wymiaru sprawiedliwości. Instytucja jest klientem spółki, powołanej przez byłych współpracowników Beaty Szydło - ustaliła "Gazeta Wyborcza".

W całej Polsce zawisły billboardy: "Tak jest, tak będzie". Dowiemy się z nich, że na mocy dotychczasowego ustroju sądów rozprawy były przewlekłe, a na sprawiedliwość czeka się długimi latami. Przypomniano także skandale z udziałem sędziów, np. wypuszczenie na wolność pedofila recydywisty w Świdnicy. Do kampanii na ulicach, doszła promocja reformy PiS przy użyciu sieci - powstała strona takjakbylo.pl. Kampanię informacyjną promowała premier Beata Szydło. Obóz rządzący uznał brak polityki informacyjnej ws. najważniejszej reformy tej kadencji za poważny błąd i stara się go naprawić.

Według polityków opozycji, mamy do czynienia z "aferą billboardową", ponieważ rząd powinien wydatkować pieniądze z subwencji partyjnej. Polską Fundację Narodową zasila 17 spółek skarbu państwa, które przeznaczyły ok. 100 mln złotych na jej działalność. Docelowo kwota ta wzrośnie do 500 mln złotych. Prezesi instytucji nie chcą jednak wyjawić, jaki będzie dokładny koszt kampanii informacyjnej. - Na odszkodowania za przewlekłość spraw sądowych wydano 19 milionów złotych. Nasza kampania nie będzie droższa od tych odszkodowań  - stwierdził Maciej Świrski. Jednocześnie przedstawiciele fundacji stoją na stanowisku, że nie wydatkują pieniędzy publicznych, a wszystko jest w zgodzie z prawem i standardami. Powołali się przy tym na ustawę o finansach publicznych.

Kolejny zarzut, kierowany w stronę Polskiej Fundacji Narodowej, to prowadzenie działalności niezgodnej ze statutem. Do zadań podmiotu należy m.in. ochrona pozytywnego wizerunku kraju na świecie, promocja inwestycji z udziałem spółek państwowych, współpraca ze społecznościami lokalnymi i finansowanie inicjatyw społecznych. Tymczasem kampania billboardowa ws. reformy wymiaru sprawiedliwości jest organizowana pod auspicjami rządu w kraju. Prezesi fundacji nie mają pomysłu, jak promować projekty zmian w sądownictwie za granicą - takiego planu jeszcze nie ma. - Działania w kraju doprowadziły do podważenia wizerunku Polski. Dlaczego mówimy o kwestii gospodarki? Bo mamy najwięcej sędziów na 10 tysięcy mieszkańców i przeznaczamy na sądownictwo 1,8 procent produktu krajowego brutto. Średnia unijna wynosi 0,6 procent. To są również nasze pieniądze. Mamy pomóc, żeby ta reforma się odbyła - przyznał Cezary Jurkiewicz, prezes fundacji.

"Gazeta Wyborcza" opisała związek, między byłymi urzędnikami Centrum Informacyjnego Rządu, a Polską Fundacją Narodową. Spółka Solvere została założona w maju tego roku przez Annę Plakwicz i Piotra Matczuka. Firma jest właścicielem domen internetowych, do których odsyła fundacja na billboardach. Według "Wyborczej", urzędnicy z Kancelarii Premiera założyli Solvere jeszcze przed odejściem ze struktur rządowych. Polska Fundacja Narodowa to ich pierwszy, poważny klient.

- Pieniądze na promocję Polski za granicą wydano na polityczną propagandę w kraju. To oczywiste nadużycie władzy. Pierwsze tak poważne za PiS - przyznał Rafał Ziemkiewicz na Twitterze. PKW nie wyciągnie konsekwencji od PiS za kampanię billboardową, zasilaną z pieniędzy spółek skarbu państwa. Tego żądali niektórzy politycy PO i Nowoczesnej. - Kampania podejmowana na zlecenie Rządu RP i prezentująca program Rządu RP nie podlega kompetencjom Państwowej Komisji Wyborczej - poinformowała PKW redakcję "Dziennika Gazety Prawnej".

Źródło: TVN24, Gazeta Wyborcza

GW


© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.



Lubię to! Skomentuj151 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka