Lada w sekretariacie za ponad 25 tys. zł, bufet w kawiarni za ponad 130 tys. zł – tyle płaciło wykonawcom poprzednie kierownictwo Muzeum II Wojny Światowej. Zawiadomienie w tej sprawie trafiło do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku – podaje tygodnik „Gazeta Polska”.
Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, powołane 1 września 2008 r. przez ówczesnego ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bogdana Zdrojewskie-go, jest najdroższą inwestycją muzealną w historii Polski.Budowa i organizacja wystawy kosztowały blisko 500 mln zł – o 200 mln więcej, niż pierwotnie zakładano – twierdzi „GP”.
Polecamy: CBA w domu byłego dyrektora Muzeum II Wojny Światowej
Zawiadomienie dotyczy działań prof. Pawła Machcewicza, poprzedniego dyrektora Muzeum. „Chodzi o podejrzenie popełnienia przestępstwa nadużycia uprawnień, w wyniku których placówka poniosła szkodę majątkową w wysokości ponad 5 mln złotych” – czytamy w najnowszym numerze „GP”. Wokół muzeum od dłuższego czasu toczy się ostry polityczny spór, byłego szefostwa zdecydowanie broniło środowisko skupione wokół prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza.
Po zmianie władz w Muzeum II Wojny Światowej dokonano kontroli. Audytu dokonała zewnętrzna firma. Wynika z niego, że w Muzeum II Wojny Światowej podejmowano działania, które powinna prześwietlić prokuratura. Według kontrolerów doszło do nieprawidłowości w realizacji zamówienia dotyczącego robót budowlanych, instalacyjnych i wyposażeniowych. „Umowy zawarte z wykonawcami przewyższyły pierwotny kosztorys o 5 mln złotych” – podaje tygodnik.
Źródło: „Gazeta Polska”, PAP
KW
© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.



Komentarze
Pokaż komentarze (71)