W tym roku dla dobra zwierząt nie będzie pokazu fajerwerków w Warszawie - poinformował warszawski ratusz. Rafał Trzaskowski chce urządzić pokaz laserowy.
W zeszłym roku podobne decyzje podjęły także władze Krakowa, Poznania, Białegostoku, a w tym, z miejskiego pokazu fajerwerków wycofali się też prezydenci Torunia, Gdańska czy Olsztyna.
Zobacz: "Nie strzelajmy w sylwestra" - posłowie ponad podziałami apelują w trosce o zwierzęta
#WarszawaNieStrzela
Rafał Trzaskowski zdecydował, że w sylwestrową noc zamiast pokazu fajerwerków odbędzie się pokaz laserowy. Wszystko ze względu na dobro zwierząt, które boją się głośnych wystrzałów.
Oficjalne obchody sylwestra w stolicy co roku odbywają się na placu Bankowym. Już w poprzednich latach obrońcy praw zwierząt prosili władze Warszawy o zrezygnowanie z głośnego pokazu fajerwerków. W tym roku ich prośby zostały wysłuchane.
"Trzaskowski psuje warszawiakom sylwestra"
Pod wpisem Trzaskowskiego pojawiły się pozytywne komentarze. Niektórzy twierdzili też, że decyzja nowego prezydenta jest niewystarczająca i w sylwestrową noc miasto powinno także zakaz używania fajerwerków osobom prywatnym.
Nie zabrakło też osób krytykujących rezygnację z głośnego pokazu fajerwerków w Warszawie.
"Trzaskowski psuje warszawiakom miejskiego sylwestra. Fajerwerków nie będzie, rzekomo dla dobra zwierząt" - napisali na Twitterze dziennikarze portalu wPolityce.pl.
Za to Cezary Gmyz, korespondent TVP, który na swoim koncie w serwisie społecznościowym zapytał Rafała Trzaskowskiego, czy zamierza także zlikwidować pokaz fajerwerków podczas "Światełka do nieba" w trakcie finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Jak zabezpieczyć zwierzaka w sylwestra
Sylwestrowe wystrzały to ogromny stres dla domowych pupili, jak i zwierząt dziko żyjących. Taki stres może doprowadzić nawet do ich śmierci. - Zwierzęta mają bardziej wyostrzone zmysły, zwłaszcza zmysł słuchu oraz zupełnie inną percepcję, przez co wystrzały powodują u nich stres. Podczas wybuchów sztucznych ogni i petard, którym towarzyszy huk i rozbłyski, wpadają w panikę, tracą orientację i zachowują się nieprzewidywalnie. Może to prowadzić nawet do agresji i autoagresji - tłumaczą ekolodzy.
źródło: PAP, metrowarszawa.gazeta.pl, radio ZET
KJ
© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.




Komentarze
Pokaż komentarze (145)