112 obserwujących
6133 notki
15232k odsłony
9981 odsłon

Wykład Tuska na Uniwersytecie Warszawskim. O konstytucji, Europie i wolnych wyborach

Donald Tusk na UW. fot. PAP/Rafał Guz
Donald Tusk na UW. fot. PAP/Rafał Guz
Wykop Skomentuj650

Tusk zwrócił się też do obecnych na miejscu młodych ludzi. Podkreślał, że ma już długie doświadczenie i wynika z niego, że "rzeczy niemożliwe stają się możliwe, jeśli włoży się w to trochę wiary, energii i znajdzie się trochę ludzi, którzy podobnie myślą i nie trzeba używać przemocy do tego, by pokonać zło". Nawiązał też do dziedzictwa Solidarności, mówił, że nie był to tylko ruch, ale i filozofia. 

"Myśmy siebie, ale i cały świat przekonali, że można zmienić system, dominację, hegemonię wydawałoby się takiego monstrum, które jest nie do pokonania i nie do obalenia. Ale było 10 mln ludzi, którzy zorganizowali się w kilka tygodni, a później władza wyprowadziła na nich czołgi, a w ich stronę nie padł nigdy ani jeden strzał. Wysłano plutony wojska i policji; zabito wiele osób, ta rewolucja trwała 8 lat. Zwyciężyli ci, którzy nikomu nie uczynili najmniejszej krzywdy" - zauważył Tusk. 

Wskazał też na przykłady Nelsona Mandeli i Mahatmy Gandhiego; przekonywał, że oni - podobnie jak Lech Wałęsa - potrafili przekonać miliony ludzi do tego, że można robić dobre rzeczy przeciwko panoszącemu się złu, bez przemocy i bez kłamstwa. Jak dodał, choć widać, że internet jest dziś nadużywany przez osoby złe, a fikcja zaczyna przykrywać rzeczywistość, to od ludzi zależy, czy w sieci będzie rządzić kłamstwo czy prawda. 

"Jeśli nie oddamy tej przestrzeni, to ona będzie tak przyzwoita , jak wy jesteście przyzwoici" - mówił Tusk. Zaznaczał, że nie można ulegać ponurym przepowiedniom i prognozom, że świat idzie nieuchronnie w złym kierunku. "On tam pójdzie, jeśli będziemy bezradni, albo pasywni, jeśli opuścimy ręce. Nie ma do tego żadnego powodu, uwierzcie mi, byliśmy w dużo gorszych opresjach niż dzisiaj. Mamy jakiś kłopot, ale sobie z nim przecież wspólnie poradzimy. Ludzie, nie z takimi bohaterami sobie radziliśmy" - oświadczył. 

Dodał, że jeszcze jedna rzecz "mu leży na sercu" i dotyczy ona ekologii. Jak mówił, ma pewne wyrzuty sumienia z tym związane. Zapewnił, że gdy był premierem, to starał się w tym zakresie "nie robić rzeczy złych, ale trochę determinacji i wyobraźni mu zabrakło". Podkreślił, że zastanawiał się wówczas nad odnawialnymi źródłami i węglem; podkreślał, że jego obawy budził los górników. 

Tusk wspominał też, że jednym z tematów był wówczas węgiel z Rosji. "Dzisiaj tak sobie uświadomiłem, że to jest niezwykle dziwna forma patriotyzmu: sprowadzać rosyjski węgiel z Donbasu, finansować imperialne pomysły prezydenta Putina, które zagrażają naszemu bezpośredniemu sąsiadowi i przyjacielowi - Ukrainie - i dawać mu 3,5 mld zł rocznie za ten węgiel z okupowanej części Ukrainy, i truć tym rosyjskim węglem polskie dzieci" - powiedział szef Rady Europejskiej. 

Nawiązał także do stawianych mu - w czasie gdy kierował rządem - zarzutów, iż dąży do prywatyzacji Lasów Państwowych. Określił je mianem "jednego z pierwszych klasycznych fake news w polskiej polityce". Jak dodał, "nie miało ono nic wspólnego z faktami". 

"Ja dopiero jakiś czas temu zrozumiałem, że oni się bardzo bali, że być może ktoś sprywatyzuje Lasy, bo od początku myśleli, żeby je wyciąć. To jest koszmar dopiero: straszyć Polaków, że ktoś Lasy sprywatyzuje, wziąć władzę, a następnie zabrać się za wycinanie lasów - i z taką pasją, z takim jakimś dość patologicznym zaangażowaniem. Nie umiem sobie tego, szczerze powiedziawszy, wyjaśnić, co te drzewa zrobiły niektórym politykom" - powiedział Tusk. 

"Chciałbym, aby to przesłanie wybrzmiało serio i byście szczególnie wy go wysłuchali. W polityce nie może chodzić o to, by ktoś kogoś pokonał i unicestwił. Ktoś może wygrać wybory, ktoś może pokonać przeciwnika - 26 maja, w październiku czy listopadzie tego roku - ale będziemy razem żyli dalej w jednym kraju" - powiedział Tusk.

Przyznał, że konkurencja w polityce jest czymś zrozumiałym, ale polityka to nie jest mecz. "Ja bardzo przeżywam wczorajszy mecz o puchar Polski, domyślacie się, jak się cieszę, że wygrał mój klub. Ale polityka to nie jest walka o puchar; o pucharze mogę dziś powiedzieć: jest nasz. Ale ktokolwiek wygra wybory w przyszłości, nie może powiedzieć: +wygrałem wybory i Polska jest moja, nie wasza; wykluczam was z tego zwycięstwa+" - mówił. 

Jak zaznaczył szef Rady Europejskiej, dotyczy to zarówno logiki wewnętrznej, polskiej, jak i logiki europejskiej. 

"Jeśli ta spirala niechęci, wrogości, a momentami nienawiści nie zostanie zatrzymana - a to wasz obowiązek, bo to jest w waszych rękach, waszych umysłach, waszych sercach, waszej woli, aby dawać coraz lepszy przykład, by pokazywać, że dobro może wygrywać, może nie być bezsilne wobec cynicznego zła, wobec kłamstwa, wobec brutalności - jeśli nie zatrzymamy tej spirali, to przegramy, jak wówczas, gdy ustanawialiśmy Konstytucję 3 maja. Pamiętajmy o tamtej lekcji" - powiedział. 

Zobacz galerię zdjęć:

Donald Tusk na UW. fot. PAP/Rafał Guz
Donald Tusk na UW. fot. PAP/Rafał Guz Pikieta przeciwników Donalda Tuska. Fot. PAP/Rafał Guz Szef Rady Europejskiej Donald Tusk po wykładzie "Nadzieja i odpowiedzialność. O konstytucji, Europie i wolnych wyborach". Fot. PAP/Rafał Guz Od 2014 r. Donald Tusk jest przewodniczącym Rady Europejskiej. Fot. Flickr/ EPP Donald Tusk był premierem polskiego rządu w latach 2007-2014. Donald Tusk z żoną Małgorzatą podczas wieczoru wyborczego w 2011 r. Platforma Obywatelska zwyciężyła w wyborach parlamentarnych. +1 zdjęcie +2 zdjęcia
Wykop Skomentuj650
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka