Norbert. Norbert.
55
BLOG

O dobieraniu się w pary

Norbert. Norbert. Społeczeństwo Obserwuj notkę 3

   Dlaczego młodzi ludzie w naszych czasach nie dobierają się w pary? Ani argumenty stawiane przez ruch feministyczny, ani argumenty antagonistycznego męskiego red pillu według mnie nie trafiają w sendo problemu. Przez to tracimy często siły na tworzenie wyimaginowanych problemów lub popadamy wręcz w dziwne ideologie nie związane z rzeczywistością w której tak naprawdę nawet wykształcona, dobrze zarabiająca kobieta może być wspaniałą żona, matką, przyjaciółką stawiającą na pierwszym miejscu zawsze rodzinę i bliskich przed pracą. Normalność nie jest wcale tak odległa od naszych marzeń, tylko problemem jest dla nas dojście do tej normalności.

   Dlaczego więc młodzi ludzie nie dobierają się w pary? Ponieważ nie patrzą na siebie lub patrzą bez czułości.

   Przeanalizujmy proces poznawania. Najpierw zachodzi spontaniczne poznanie zmysłowe, potem dopiero refleksja, czyli na początku chłopak z dziewczyną powinni spojrzeć na siebie, zaciekawić się sobą przez zwrócenie uwagi na wygląd, oczy. Obie osoby mogą wtedy dostrzec też, że on/ona miło na mnie spojrzała.

   Na tym etapie nasze pokolenie (też jestem młody) często przegrywa, bo nie dochodzi w wielu sytuacjach w których młodzi mogliby się sobą zainteresować nawet do spojrzenia. Mam tu na myśli wszelkie miejsca jak np. korytarze szkolne, pociągi, przystanki, parki, biblioteki. W tych wszystkich miejscach zazwyczaj patrzymy w telefon (nie wnikam już w to czy ktoś czyta akurat traktat filozoficzny na przystanku, czy przegląda tik toka). Te wszystkie fascynujące spojrzenia związane z poszukiwaniem drugiej połówki, które były normalnością dla pokoleń poprzednich, zastąpiliśmy niestety spojrzeniami w telefon. Poprzednie pokolenia też nie były pod tym względem idealne, bowiem kilkadziesiąt lat temu zaczął się ten proces przez przyzwyczajenie ludzi do oglądania godzinami ekranu telewizora. Można już wtedy było wziąć pilota do ręki i odciąć się od rodziny na cały wieczór.

   Do problemu ze spojrzeniem na siebie dochodzi problem z komunikacją, czyli z zagadaniem. Tutaj warto zwrócić uwagę na słuch, ponieważ warto by usłyszeć drugą osobę, która chciałaby z nami pogadać. Słuchawki sprawiają, że osoba staje się nie słysząca i np. chłopak musiałby krzyknąć, żeby dziewczyna usłyszała o jego zainteresowaniu. Kiedyś jechałem przez 2 godziny w przedziale z dwoma wesołymi studentkami, jednak przez większość czasu miały słuchawki na uszach i zagadałem dopiero pod koniec podróży, zaczęła się miła rozmowa, jedna dziewczyn powiedziała mi, że mogłem wcześniej poprosić je, żeby zdjęły słuchawki i można oczywiście tak robić w podobnych sytuacjach, lecz oczywiście prościej jest nawiązać kontakt bez słuchawek.

   Zazwyczaj osoby samotne marzą o normalności, dziewczyny są bardzo ucieszone, kiedy w przypadkowej sytuacji chłopak do nich zagada, tylko czemu sobie tak utrudniamy ten proces? Patrzenie w telefon i słuchanie muzyki to często nieświadomie mylnie wysyłane sygnały typu ,,nie chcę na Ciebie patrzeć, bo ekran jest dla mnie ciekawszy” lub ,,nie chce Cię słyszeć, bo muzyka jest dla mnie ciekawsza”.

   Technologia nas na tyle opętała w swe sidła, że przestaliśmy rozumieć najprostsze, prymitywne zależności w relacjach damsko-męskich. Porady typu: ,,powinniśmy na siebie spojrzeć”, ,,jeśli dziewczyna delikatnie się uśmiechnie, to ośmieli chłopaka do zagadania’’, ,,jeśli chłopak zaskoczy dziewczynę zagadaniem, to może skradnie jej serce” pewnie byłyby zbyt banalne dla neandertalczyka, ale w 21 wieku musimy zwracać uwagę na sprawy pierwotne. Zrobił to też sto lat temu noblista Tomasz Mann w ,,Czarodziejskiej Górze”, której fragment przytoczę:

,, -To sprawy najpierwotniejsze, fakty klasyczne! Młody człowieku, zręcznymi słówkami porusza pan rzeczy święte – odparł Peeperkorn. Mężczyznę oszałamia żądza, kobieta pragnie oszołomienia się jego żądzą i tego oczekuje. Stąd nasz obowiązek uczucia! Stąd straszliwa hańba braku uczuć i niezdolności obudzenia żądzy w kobiecie. (…) Powtarzam – rzekł, podnosząc ostro zakończony palec. Stąd pochodzi nasze zobowiązanie, nasz religijny obowiązek doznawania uczuć. Uczucie nasze, rozumie pan, to męska siła budząca życie. Życie drzemie. Chce być obudzone, aby się upajać swymi zaślubinami z boskim uczuciem. Bo uczucie młody człowieku jest boskie. Człowiek jest podobny bogom, jeśli doznaje uczuć. Jest uczuciem Boga. Bóg stworzył go, aby za jego pośrednictwem doznawać uczuć. (…) Jeśli uczucie odmówi mu posłuszeństwa, popełnia świętokradztwo. Jest to klęska boskiej siły męskiej, kosmiczna katastrofa, niepojęta i straszliwa”.

   Idąc dalej po spontanicznym poznaniu zmysłowym, po uczuciach następuje refleksja nad tym co zobaczyliśmy, usłyszeliśmy, poczuliśmy. Wtedy rozum może to wszystko poukładać jak Pan Bóg przykazał, lecz jeśli przegrywamy na pierwszym etapie, jeżeli nie dbamy o prawidłowe wykorzystanie naszych zmysłów, to i refleksja jest będzie zniekształcona, często na tyle oderwana od rzeczywistości, że zmierzająca ku dziwnym ideologiom. Podsumowując proponuję wyrzucić do kosza feminizm, red pill, telefon, telewizor, słuchawki i spojrzeć z czułością na płeć przeciwną. Potem nastąpi tyle fascynujących odkryć, że zapomniemy o ciągłej, chorej walce płci, którą odgórnie próbuje nam się w głowach zaszczepić.

Norbert.
O mnie Norbert.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo