Rozgorzała dyskusja o przyszłości "wypędzonych"!
U mnie na wsi kobiety z nudów założyły zespół ludowy.
"Szalinówki" - od nazwy chustki noszonej na ramionach.
Robią furorę u siebie i w okolicy.
Liberałom daję większe szanse:
Panie Kluzik-Rostkowska i Jakubiak - wokal,
Poncyliusz - bębny,
Migalski - tamburyno,
Ołdakowski - dyrektor artystyczny i menedżer.
No może jeszcze Kowal jako rzecznik prasowy, a Dudziński - tekściarz.
Może załapią się na Konkurs Eurowizji. Ostatnio dostajemy tam tęgie lanie! A Górniak nie ma czasu. Czaruje w "Tańcu z gwiazdami".
Kariera stoi otworem. Przecież przyjaciele z "zaprzyjaźnionych stacji" pomogą!
.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)