Na to wygląda. Jeśli, oczywiście, nie ma jakiejś pomyłki w tym, co przeczytałem przed chwilą na niezależna.pl Że w głosowaniu nad poprawką, zwiększającą o 1 mln zł budżet IPN, Gowin, Godson, Żalek wraz z Kaliszem i jednym z posłów PSL oraz dwóch od pana P. byli przeciw.
Niezależna.pl raczej się nie myli, więc należy uznać, że Gowin popełnił harakiri, czy mówiąc po naszemu, strzelił sobie w stopę. Każdy pieniądz na IPN jest cenny, potrzebny i dobrze wydany. Osiągnięcia Instytutu w przywracaniu narodowi pamięci i wiedzy o najnowszej historii Polski są nieocenione. Choć nieocenione, to jednak mają wymierną cenę - zadania i zakres prac do wykonania są ciągle gigantyczne. Bo gigantyczne było przez kilkadziesiąt lat dzieło świadomych zaniedbań i zniszczeń. Więc nawet gdyby ten milion był przeznaczony na bieżącą działalność Instytutu, to i tak nie można było mieć wątpliwości,, jak Wipler (wstrzymał się), a co dopiero być przeciw. I to razem z Kaliszem!
A ten milion jest przeznaczony na prace związane z tym, co mieści się w nazwie "Łączka". Z tym, co jest naszą, powinnością. I świętym obowiązkiem. Naszą - "późnych wnuków".


Komentarze
Pokaż komentarze (20)