1maud 1maud
118
BLOG

Snajper i czekoladki w życiu Anny Walentynowicz

1maud 1maud Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 7

Nie można zrozumieć Anny Walentynowicz, jeśli nie zna się Jej całego życiorysu. W poprzednich moich wpisach, komentatorzy zarzucali jej na przykład posiadanie legitymacji PZPR. Dlatego postanowiłam naświetlić różne, mniej znane fakty z jej życia.

 

Pani Ania urodziła się na Wołyniu, w miejscowości Równe. Kiedy miała 10 lat, w 1939 straciła oboje rodziców? Mała Anią zaopiekowała się ziemiańska rodzina. Niestety, rodzina traktowała ją jak bezpłatną służącą. Ania nie mogła kontynuować nauki w szkole,nie miała nawet ubrania, umożliwiającego jej uczestnictwo we mszy niedzielnej. Ciężko pracowała w Tłuszczy-GG.(1943-1945).

  Wraz z tą rodziną,uniknęła losu polskichofiar w rzezi wołyńskiej, czyli planowej akcji  eksterminacji Polaków w 1943 roku dokonywanej przez Ukraińców, stała się świadkiem przemian zachodzących w komunistycznej już  Polsce. Po wojnie przyjechali do Gdańska ,gdziestała się świadkiem przemian zachodzących w komunistycznej już  Polsce. .W 1950 r. uciekła od swoich opiekunów-pracodawców i podjęła pracę w zakładzie Amada, a od 8.11.1950 roku rozpoczęła, po ukończeniu kursu spawacza, pracę w Stoczni Gdańskiej im. Lenina. To była jakby cudowna odmiana losu. Miała wreszcie pracę i własne pieniądze, otrzymała kwaterunkowe mieszkanie.Nigdy nie kryła i nie kryje, że wierzyła gorąco w idee głoszone przez PRL-równość i sprawiedliwość społeczną. Została działaczką ZMP i przodownicą pracy(4 odznaczenia).Pojechała w nagrodę na Festiwal Młodzieży do Berlina.Anna Walentynowicz poczuła się obywatelką ludowej ojczyzny. Pracowała ze wszystkich sił, aby odwdzięczyć się za szczęśliwą odmianę losu. Została przodownicą pracy, dostała mieszkanie, pojechała na festiwal młodzieży do Berlina. Po 16-tu latach pracy dorobiła się czterech krzyży(w latach 1953 i 1957 - Brązowym Krzyżem Zasługi, w roku 1961 - Srebrnym Krzyżem Zasługi, w roku 1966 - Złotym Krzyżem Zasługi z)i pylicy płuc - zawodowej choroby spawaczy. Lekarz obronił Ją przed wyrzuceniem - została suwnicową i przepracowała następne 16-cie lat.

Michał Karnowski pisał” Nie było w tym żadnego fałszu, nie było kłamstwa. Bo w pierwszych latach Polski Ludowej rzeczywiście miała, za co być wdzięczna. Po latach sierocego losu przy obcej rodzinie, traktującej ją jak podczłowieka, służącą bez praw siedzenia przy wspólnym stole, ale za to zdolną do pracy od czwartej rano do nocy, stała się pełnoprawnym obywatelem. Opis tej dekady, kiedy była "zawsze głodna, nierzadko bita", to jeden z najbardziej wzruszających fragmentów w jej wspomnieniach. Ta okrutna baśń, jak to nazywa, rozpoczęła się w 1939 roku, kiedy najpierw zginął jej ojciec, a potem umarła mama. Młodą Annę Lubczyk przygarnęli sąsiedzi i przez dziesięć lat traktowali jak niewolnicę.”

Pani Aniauwierzyła, że uczestniczy w budowie sprawiedliwej ojczyzny. I -próbowała hasła wcielać w życie.Stawała zawsze po stronie pokrzywdzonych, nosiła zupki, pracującym kolegom. opiekowała się chorymi i niezaradnymi. Głośno i odważnie broniła pokrzywdzonych i to stało się początkiem jej konfliktów z władzą oraz represji, początkowo tylko administracyjnych. Po raz pierwszy usiłowano ja wyrzucić z pracy w 1968 roku! Jej wola walki o prawa pracownicze wynikała z jej troski o ludzi. Bardzo szybko miała okazje się przekonać,że wszystko, co,co głosi państwo ludowe, jest pustym frazesem. I miała odwagę, głosić to publicznie.

W czasie pamiętnych wydarzeń Grudnia 1970 r. ogromnie przeżyła tragedię robotników Wybrzeża. W czasie strajku 1970,”mała –wielka suwnicowa” przemówiła do robotników.W wywiadzie dla K.L.Rogowskiego z Nowego Czasu mówi:” wspomnę jeszcze o jednej sytuacji, w której miano chętkę wyprawienia mnie na tamten świat, i to przez snajpera. Miało do tego dojść podczas strajku w Stoczni Gdańskiej w 1970 roku, kiedy to nasz zakład otoczyły czołgi. Dowództwo garnizonu ogłosiło wtedy w koszarach alarm, obwieszczając żołnierzom, że mają wyruszyć w kierunku Gdańska, do którego podążają Niemcy... Gdy usłyszałam tę piramidalną bzdurę, przemówiłam do robotników stoczni. Na moje wystąpienie zareagował przybyły tam wiceminister bezpieki Franciszek Szlachcic. Widząc moje wystąpienie, zapytał stojącego obok pułkownika Rypalskiego, czy ma dobrych snajperów. Gdy ten przytaknął, Szlachcic powiedział: - Zdejmijcie ją! Świadek tej sceny, gen. Antos, stanowczo odmówił. Nawiasem mówiąc, sprawa tego alarmu wywołanego rzekomym ruszeniem Niemców na Gdańsk znalazła swoje echo w toczącym się procesie Jaruzelskiego. 

Anna Walentynowicz stała się groźnym wrogiem władzy ludowej. Jak pisała o tym okresie w życiu p.Ani, w 1994 r. Joanna Gwiazda:” Rósł Jej autorytet a równocześnie coraz bardziej odczuwała policyjny nadzór. Po śmierci męża w październiku 1971r Anna już świadomie wybrała drogę pracy społecznej. Nigdy nie dzieliła jej na ważną i nieważną. Zawsze miała pod opieką jakieś staruszki i ludzi chorych, a równocześnie na pierwszą wieść o powstaniu Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża dołączyła do małej grupy, która podjęła syzyfową pracę-przekonanie ludzi, że w systemie komunistycznym można i warto podjąć walkę o swoje prawa i swoje pieniądze. Od razu stała się jednym z najbardziej aktywnych i cennych działaczy. Jawnie kolportowała bibułę w Stoczni Gdańskiej. Pisała artykuły do "Robotnika Wybrzeża", a Jej nazwisko i adres w stopce redakcyjnej przyciągał ludzi. Nasiliły się represje - rewizje, nieustanna inwigilacja, aresztowania na 48 godzin, przymusowe przeniesienia w pracy, a w 1980r „bezprawne, bo tuż przed emeryturą zwolnienie długoletniego, wzorowego pracownika.”

Anna Walentynowicz skoncentrowała się na obronie ludzi i na wierności prawdzie. Determinacja do życia w zgodzie faktami, była przyczyną,dla której nigdy nie mogła zrobić kariery politycznej. Ale umożliwiła Jej pozostanie uczciwym do bólu,bezkompromisowym, człowiekiem.

Tylko raz,świadomie,postanowiła nie głosić prawdy głośno. W trakcie Jej internowania, SB podrzuciło jej w pudełku z czekoladkami,materiały identyfikujące Wałęsę z konfidentem Bolkiem. Czekoladki przywiózł nieznany Jej mężczyzna,. W środku były 4 strony maszynopisu, z których wynikało, że Wałęsa jest konfidentem Bolkiem, który brał pieniądze za swoje donosy. Pani Ania wspomina: „Esbecy chcieli, żebym to rozgłosiła, a - w myśl ich intencji - oni mnie wtedy skompromitują jako występującą przeciw Wałęsie. Spaliłam ten esbecki maszynopis wspólnie z aktorką Haliną Mikołajską, a resztki wrzuciłyśmy do muszli klozetowej. Sprawa "Bolka" i tak wyszła na jaw, co odnotowano także w archiwach partii, konkretnie jako przedmiot rozmowy towarzysza Ullmana z kierownikiem wydziału bezpieczeństwa i organów państwowych KC PZPR towarzyszem Atlasem.”

c.d.n.

http://www.abcnet.com.pl/node/1081

http://zsnr1.edu.pl/aktualnosci/rocznica.htm

http://www.dziennik.pl/opinie/article22061/Anna_Walentynowicz_wciaz_walczy.html?service=print

http://www.polonica.net/Apokaliptyczny_cien_Walesy.htm

 

Zapraszamy do wpisywania życzeń, lub podpisów pod życzeniami Toyaha

http://maryla.salon24.pl/114261,wpisy-do-ksiazki-zyczen-dla-pani-ani-tutaj

Wszystkie bieżące informacje ,dotyczące przebiegu tej inicjatywy, będą zamieszczane w specjalnej zakładce ,utworzonej dzięki uprzejmości gospodarzy salonu, zatytułowanej "Urodziny Anny Walentynowicz". Tam znajdziecie Państwo: miejsce na życzenia, listę noclegów, listę gości i wszystkie informacje związane z inicjatywą.

Chcemy także zorganizować Jej przyjęcie urodzinowe. Na oba cele zbieramy pieniądze na koncie współorganizatora uroczystości, Stowarzyszenia Blogmedia24.
Wpłaty na konto Stowarzyszenia  z dopiskiem:

 "Pani Ania"Stowarzyszenie Blogmedia24.pl  11-041 Olsztyn, ul. Rzędziana 32 Lukas Bank 19 19401076 3065 29490000 0000Wpłaty z zagranicy: Kod SWIFT: RCBWPLPWRCBWPLPW 19 1940 1076 3065 2949 0000 0000.Wpłaty nie muszą być wielkie, nie planujemy patrycjuszowskich obchodów. Chcemy tylko w godnej oprawie złożyć życzenia, w towarzystwie zaproszonych specjalnie Jej przyjaciół sprzed lat.!!! Lista z inicjałami fundatorów jest zamieszczona na stałe na Blogmedia, będzie również w salonie 24.pl

1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Kultura