383 obserwujących
1808 notek
4604k odsłony
  3024   3

Hamletyzacja marszałka Grodzkiego


Szaleństwo jego, było jego wrogiem

Hamlet - Akt V

Mazurskie lasy, jeziora i wnuki. Tak -już od 15 lat –przyroda i rodzina wyłączają mnie skutecznie ze zgiełku świata. Wyrywają ze szponów polityki, resetują priorytety…Zaczęło się od towarzystwa dwójki wnucząt, dzisiaj jest ich czworo + ich dwie sympatie. Szkoda, że tak szybko się „starzeją”, w przeciwieństwie do mnie i do Lesia Zaprawdę, znaczenie tego numer pesel jest przereklamowane…Wydarzenie Campus Polska przywróciło mnie dawnemu porządkowi. I połączyło przeżycia z Karwicy z realiami perspektyw przyszłości, malowanej przez polityków.
   W jednej z rozmów z wnukami powiedziałam, że jako katoliczka od pewnego czasu czuję się w moim katolickim kraju- nieco dyskryminowana. Nazywana katotalibem, wykpiwana za kultywowanie nakazów mojej wiary itp. Mówiłam też o obawach o swobody światopoglądowe, w tym kreowanym przez niektóre gremia( tworzonym na użytek mniejszości), nowym porządku wartości. Kropkę nad „i” do tych przemyśleń postawił za mnie pan poseł Nitras. Ujawniając zakusy: piłowanie i utrzymywanie katolików na odpowiednim poziomie, jak przy strzyżeniu trawy na kontrolowanym dla urody otoczenia, trawniku. Dobrze, że nie wspomniał o gilotynowaniu. Ale o tym, kiedy indziej.
   Skupiłam się na wypowiedzi pana Marszałka Grodzkiego. Który zapragnął porządku w służbie zdrowia jak to ma miejsce w Danii. Jemu chciałabym zadedykować nieco danych, których analiza może pomóc zrozumieć, jakim szaleństwem byłaby realizacja zakusów pana Marszałka.

    Pow. Danii to 43 000 km 2.W roku 2020 liczba ludności w Danii wynosiła 5 815 000. Liczba mieszkańców miast wzrosła z 4 544 013 (85,1%) w 2000 roku do 5 174 000 (88,6%) w roku bieżącym. Gęstość zaludnienia Danii 136,1 w 2019 roku. W miastach mieszka 85% ludności; największymi są: Kopenhaga, której zespół miejski skupia ponad 26% ogółu ludności Danii, oraz liczące ponad 100 tys. mieszk.: Århus, Odense i Ålborg.
Dania ma 3,5 lekarza i 16,7 pielęgniarek na 100 mieszkańców

• Wydatki na opiekę z budżetu (11%), nie ma składki zdrowotnej,

• Podatki od 8% dochody poniżej 50,217 DKK rocznie - 8% (31 134 zł rocznie - 2500 mies.)

• Dochody od 50,217 DKK do 558,043 DKK rocznie - 39.2% (2 500 Do 27 900 zł miesięcznie) rocznie do 337

• Dochody powyżej 558,043 DKK rocznie - 56.5%Powyżej 27 900 miesięcznie

    Przeciętne miesięczne zarobki w Danii wynoszą ok. 20-30 tysięcy koron duńskich netto, co w przeliczeniu daje ponad 3000 euro lub ponad 12000 zł. Są to zarobki na niskich i średnich stanowiskach pracy, na które przyjąć się mamy szansę nawet wówczas, gdy nie posiadamy wybitnie specjalistycznego wykształcenia. Niektóre źródła podają wyższa przeciętną ponad 4 tys. euro, czyli ponad 20 tysięcy złotych. Czyli zdecydowana większość Duńczyków płaci podatki na poziomie blisko 40% dochodu. Reszta – oddaje na cele budżetowe ponad 56 % swojego dochodu.
    Odrębnie dofinansowywane są domy opieki n Odpowiedzialność 98 duńskich gmin dotyczy zarządzania domami opieki nad osobami starszymi, centrami rehabilitacyjnymi, opieką medyczną w szkołach, w tym opieką dentystyczną. Celem strategii rozwoju duńskiego systemu ochrony zdrowia jest zmniejszenie liczby hospitalizacji, poprzez inwestycje w badania profilaktyczne, telemedycynę oraz opiekę domową nad pacjentami przewlekle chorymi5

Pow. Polski wynosi 312 696 km . 60% w mieście 40% na wsi, gęstość zaludnienie 124 osoby na 1 km2.

W Polsce przypada 2,4 lekarza i 5,2 pielęgniarki. Na 100 mieszkańców

Podatki: 17% do 85528 + 32% od nadwyżki ponad 85 528 zł.

Wydatki na ochronę zdrowia: 6,4 PKB.

    Na reformę w stylu duńskim stać na będzie wtedy, gdy nadgonimy zaległości z okresu komuny i stracony czas na dzikiej prywatyzacji naszego majątku narodowego. Gdy uzyskamy odpowiednio wysokie PKB, lub jego wartość per capita będzie na poziomie dobrze rozwiniętych państw, oraz zaakceptujemy solidarność społeczną, wyrażającą się w opodatkowaniu dochodów ponadnormatywnych, która tak jak w Danii- pozwoli na maksymalizację środków na ochronę zdrowia całego społeczeństwa.
     Warunkiem sine qua non jest jednak zwiększenie liczby lekarzy pierwszego kontaktu, specjalistów z wielu dziedzin oraz personelu ratowniczego i pielęgniarskiego. A to nie stanie się z dnia na dzień. Przycyzn tego stanu rzeczy możnaby mnożyć. Podam kilka.  Licea medyczne skończyły uczyć chętnych w 1995 r., a od 2000 r. pielęgniarek i położnych nie kształcą też dwuletnie szkoły policealne. Od 2002 roku otarto studia licencjackie. Liczba pielęgniarek drastycznie spadła. Równocześnie nastąpiła migracja personelu medycznego do krajów UE. Przy równoczesnym utrzymaniu niskich limitów przyjęć na wydziały lekarskie oraz liczbie staży  – braki w tych dwóch dziedzinach ochrony zdrowotnej musiały się pogłębić. Jeśli dodamy rosnący wiek przeciętego lekarza i pielęgniarki- to mamy ogląd skali dramatu.

Władze zrzeszenia pielęgniarskiego nie chcą powrotu do systemu liceum pielęgniarskiego. A menadżerowie zdrowia i medycy nie chcą podobno rozwiązań z Polskiego Ładu, w którym zarabiający naprawdę b. duże pieniądze będą płacić więcej do budżetu. Wg bankiera pl. tylko Polska i Węgry mają składki niezależne od dochodu. Zaproponowana w Polskim Ładzie zmiana- już prowadzi do protestu.

Lubię to! Skomentuj149 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka