W aferze hazardowej są dwa poziomy afery. Jeden, to znany i opisywany poziom faktów, związany z nielegalnym lobbingiem i udziałem w nim czołowych działaczy PO (w tym ministrów) i przyjaciół pana premiera .Drugi to poziom reakcji premiera na te fakty.
Okazuje się ,że ten nasz premier to ludzkie panisko. Mimo, ze szef Klubu rządzącej partii, Zbigniew Chlebowski , z funkcji został odwołany, to pozwolono mu zawiesić swoje członkowsko w partii. Kiedy zaczął się bronić,w wywiadach mówiąc o parę słów za dużo, musiał zniknąć (zapowiedział to stanowczo poseł Karpiniuk!) z życia publicznego. Nawet kosztem udziału w pracach sejmu, którego jest posłem. Dzięki czemu, posłanka Skowrońska z PO,głosowała nad ustawą hazardową przy pomocy karty, nieobecnego posła Chlebowskiego.Posłanka twierdzi, że zapomniała swojej karty więc dostała zastępczą i nie wiedziała, że należy ona do byłego szefa klubu PO - poinformowało tvp.info. Tu pojawia się kolejny ciekawy wątek:, kto dysponuje kartami nieobecnych na sali polityków PO i wręcza osobom nieuprawnionym celem umożliwienia głosowania? Szef Klubu, Marszałek? Czy usłużny kolega? Sprawa jest w prokuraturze, która- mam nadzieję- ten wątek wyjaśni, nie robiąc z posłanki Skowrońskiej,kolejnego koziołka ofiarnego.
Minister Drzewiecki od początku był traktowany na wyjątkowych zasadach przez pana premiera. Premier dał mu szansę wyjaśnienia, a kiedy odwoływał go już z funkcji ministra,zapewnia o swoim zaufaniu. Drzewiecki, w przeciwieństwie do Chlebowskiego, nie tylko nie został usunięty PO, ale nadal pełni funkcję vice szefa PO w regionie łódzkim. Rzepa ujawniła, że Drzewiecki skłamał, co do braku kontaktu z Sobiesiakiem od wiosny 2009 r. Mimo to, szef regionu mówi nadal tak:
„Na razie mamy informacje prasowe. Nie wiem, na ile prawdziwe. To dziwne, że "Rzeczpospolita" publikuje kolejny artykuł w sprawie Drzewieckiego dopiero po jego powrocie z USA. Przecież to są informacje z września - mówi "Gazecie" Biernat. - Na razie Drzewiecki nie jest podejrzany o żadne przestępstwo. A już chcielibyśmy go utopić czy powiesić. Drzewiecki był świetnym ministrem i ma spore zasługi dla PO.” W podtekście możemy domniemywać, że wszyscy czekają na ruch premiera.
A premier? „-Premier się waha. Drzewieckiemu po wybuchu afery umarła matka, odnowiła
mu się ciężka choroba, Tusk nie chce być okrutny - tłumaczy osoba z otoczenia szefa rządu”.W wyniku tej ciężkiej choroby podobno z ciężkim zawałem trafił na OIOM na Florydzie. Jak się okazało, tylko w wyobraźni rzecznika PO. Tak się sprytnie buduje legendę martyrologii, robiąc społeczeństwo w „ciężkiego durnia”.
23 października, mogliśmy przeczytać w GW „Dwaj główni bohaterowie afery hazardowej, Mirosław Drzewiecki i Zbigniew Chlebowski są na chorobowym.Ale są gotowi i stawią się na wezwanie komisji śledczej - zapewnił w Polskim Radiu szef klubu PO Grzegorz Schetyna.
W listopadzie 2009„W Polsce rośnie liczba osób chorych na grypę ponieważ... Polacy zaczęli chodzić do lekarzy - uważa przewodniczący klubu parlamentarnego PO Grzegorz Schetyna. Jego zdaniem nic strasznego się w tej kwestii nie dzieje, a obawy Polaków są spowodowane "nienormalną sytuacją", w której media przesadnie alarmują o zagrożeniu.Tak Schetyna widzi chorobę społeczeństwa, a zupełnie inaczej traktuje choroby kolegów z Klubu.
Reasumując, reakcje premiera i kolegów klubowych z PO, to afera nieadekwatnych reakcji. Która zresztą jest permanentna, bo towarzyszy wielu wydarzeniom naszego życia publicznego.
Książka, a potem znakomity film „Czyż nie dobija się koni „ to wielka metafora, wielka konkluzja” człowiek przyciśnięty do muru, zrobi wszystko, aby przetrwać w wyścigu szczurów. Jest to metafora ponadczasowa, dlatego doskonale wpisuje się w aferalne reakcje premiera. Kiedy walczy się o to, aby nie przegrać wszystkie chwyty są dopuszczalne.
W maratonie tańca z prawem (przetargi, Misiak, Grzegorek, Palikot, kasa na wybory, Rosół, Drzewiecki,Chlebowski,Komorowski,Grad,Graś i wielu innych) to walka o to, aby nie przegrać. Za wszelką cenę.
W tytułowym maratonie tańca,padają słowa ” "Nie zawsze wiem, kto wygra. Ale zawsze wiem, kto przegra" - tak mówi w pewnym momencie prezenter do Glorii.”.Ja też nie wiem, kto w tym maratonie tańca z prawem i przyzwoitością wygra. Ale wiem na pewno, kto przegra. Państwo i społeczeństwo.
http://www.wprost.pl/ar/178432/Bez-paniki-to-tylko-grypa/



Komentarze
Pokaż komentarze (38)