1maud 1maud
51
BLOG

Skuteczny kontratak „Zbysia”

1maud 1maud Polityka Obserwuj notkę 53

Skuteczny w stosunku do mnie. Bo mnie wykończył. Słowotokiem.

Racjonalna ocena zeznań Chlebowskiego,będzie możliwa po sczytaniu stenogramów. Po płomiennym ataku,mającym na celu przewekslowanie „afery hazardowej” w prowokację polityczną „ochroniarza” Mariusza Kamińskiego., Zbigniew Chlebowski przez 10 godzin zeznawał w świetle kamer.

Bez względu na rodzaj pytania, padały deklaracje,że każda czynność byłego przew. PO miała na celu dbałość o dobro SP, dobro społeczne i gwarantowała zachowanie najwyższych standardów.

Uciekał od odpowiedzi na konkretne pytania, a próba ich uzyskania,była torpedowana skutecznie przez posła Sekułę. Wystarczyło, że Chlebowski powiedział,” to już piąty raz odpowiadam na to pytanie.”.. A przed odpowiedzią na pytania, które były niewygodne, taka formułka pojawiała się prawie zawsze.

Posłowie Neuman i Urbaniak (głównie), pełnili dzisiaj rolę rzucających pytania inspirujące posła do rozwijania tez: czy to politycznej prowokacji Kamińskiego, czy też nieprawidłowości przy procedowaniu nad ustawa hazardową z czasów PiS. Poseł Urbaniak popisał niesłychanie celnym pytaniem. Otóż zapytał Chlebowskiego, czy ten był źródłem przeciekuJ))))))))))Z wielką powagą Chlebowski odpowiedział, że nie....

Sekuła dbał bardzo o swobodę odpowiedzi pana Chlebowskiego, który swoją elokwencją był w stanie zabić każdego słuchacza. Kiedy zaczynał,z mina cierpiętnika,,że „nie powinien na to pytanie odpowiadać, a w ogóle powinno go nie być, ale on nie ma nic do ukrycia i odpowie „i ciągnął jakieś poboczne wątki, zabierając czas do następnych pytań-odnosiłam wrażenie, że poseł jest na jakiś medykamentach,powodujących słowotok.

Przymuszony do konkretnych odpowiedzi,dotyczących znanych nam z kalendarium afery hazardowej, wydarzeń, zasłaniał się niepamięcią.

Myślę, że scenariusz miał niezły, ale finalnie udało się posłom ( i jemu samemu) pokazać niewiarygodność pana posła. W wielu miejscach,podobnie jak w wcześniej w wywiadach, gubi się w ilościach spotkań z biznesmenami, okolicznościach tych spotkań, tematach rozmów itp.

Niewiarygodnie tłumaczy swoją” misję budżetową.”:_był przeciwny dopłatom, Kapica go przekonał, ale nadal nie zmienił zdania(był przeciwny). I tak na okrągło. Idiotycznie brzmi argumentacja, że interwencję w sprawie cofnięcia koncesji dla Golden Play, podjął w ramach swoich obowiązków posła,czyli „ustną” i bezpośrednią interpelacją poselską. Powiedział, bowiem że poszedł interweniować bez wiedzy o przyczynach nie przedłużenia koncesji.Również- z dbałości o budżet, bo musiał przestrzec MF przed konsekwencjami dla budżetu, w razie sądowej wygranej spółki. I niestety-jak oświadczył, to on miał rację..... Próbę udowodnienia przez Wassermana matactwa w tej sprawie Chlebowskiemu,skutecznie uniemożliwił Sekuła. Ale i ta dla wszystkich jest jasne, ze nie prowadzi się interwencji bez wiedzy na temat szczegółowych przyczyn cofnięcia zezwolenia.A ponadto Chlebowski wmawiał opinii publicznej, że decyzja MF była błędna i naraziła SP na straty, ponieważ Sad uznał prawo do koncesji dla spółki., a MF musiało zapłacić odszkodowanie.

Zataił,ze MF miał obowiązek cofnięcia zezwolenia dla Golden Play, ponieważ we władzach spółki zasiadał w tym czasie, skazany prawomocnym wyrokiem Sobiesiak i dopiero po manewrze zmiany składu zarządu, spółka prawo odzyskała. W związku z tą sytuacją, niewiarygodna jest tez niewiedza Chlebowskiego na temat karalności samego Sobiesiaka.

Ktoś napisał Chlebowskiemu niezły scenariusz, który ten następnie, swoim słowotokiem,skopał. Momentami miałam wrażenie, że to Fidel Castro , zawitał w progi Komisji hazardowej.

Momenty były, za sprawą posła Arłukowicza, który kilkakrotnie błysnął dowcipem. W pewnym momencie,po kolejnej mętnej odpowiedzi Chlebowskiego, stwierdził, że nie wie czy to światło, czy zmęczenie posła, ale wydaje mu się, że nos świadka” się wydłużył”..A kiedy Chlebowski zarzekał się, że nie wie, gdzie był przez kilka miesięcy Sobiesiak, rzucił lekko:”, co to za kolega, ze nawet pocztówki nie wysłał”...

Tryb pracy tej Komisji to skandal. Dopiero w poniedziałek członkowie będą mieli materiały z prokuratury.Sekuła jest decydentem, co do sposoby i treści zadawanych pytań i w sposób absolutnie stronniczy odbiera głos pytającym, w momencie, gdy pytania mogą narazić na kłopot w odpowiedzi przez świadka. Członkowie czasem też się sami "podkładaja".Tempo pracy jest idiotyczne. Nie daje szansy członkom Komisji na solidne przygotowanie. W tym szaleństwie jest metoda.

Na zakończenie transmisji telewizyjnej, Sekuła odczytał pismo KPRM, podające daty, w których do dyspozycji członków Komisji, pozostaje premier Tusk. Są to 4,5,bądź 10 luty 2010.

 

P.S.

Nie zanotowałam dokładnie odpowiedzi Chlebowskiego, ale wydaje mi się, że należy skonfrontować historię znajomości z Sobiesiakiem i Koskiem :z dzisiejszego zeznania i pewnych enuncjacji oraz pewnych wypowiedzi. Ale to dopiero będzie możliwe po sczytaniu stenogramów.

 

 

 

 

1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (53)

Inne tematy w dziale Polityka