Niekoniecznie antyrakietowa. Za to: anty-korupcyjna. Pełnomocnik ds. służb premiera Tuska, do tej pory niewidoczny ,wystąpił i powiedział. Unia nam uwagę zwraca, że za dużo tej walki z korupcją, wiec rząd ma pomysł i ogłasza. Że tarcza będzie właśnie. Żeby korupcji zapobiegać, zanim ta powstanie, a nie wydawać bezmyślnie pieniądze na walkę , jak ona już nastąpi.
Minister Pitera też się wypowiedziała .Entuzjastycznie. Bo taniej jest zapobiegać , niż leczyć. Ba , od takiego przekrętasa trudno potem pieniądze odzyskać. Dlatego tarczę stworzą wszystkie służby razem .Kamiński też się może włączyć. Co prawda , jego ludzie trochę mniej będą dostawać kasy z tworzenie tarczy, ale zawsze.
Pomysł przedni. Puściłam wodze fantazji. Jak może wyglądać tworzenie takiej tarczy w wykonaniu służb? Ani rzecznik, ani minister Pitera nie uchylili rąbka tajemnicy. NO więc skuteczność tarczy będzie zależeć od radarów namierzających korupcję. Radary to : podsłuchy, bezpośrednia inwigilacja ,monitoring podbiurkowy (najczęściej wręcza się łapówy pod biurowym stołem), hipnoza, chiromancja powszechnie stosowana .Koniecznie donosy.
Wszystko byłoby ok., gdyby nie jeden drobiazg. PO kiedyś była przeciwna jakimkolwiek formom naruszania swobód obywatelskich. Ale widocznie, cel w tym przypadku uświęca środki.
Kolejne konferencje prasowe PO . Raport Pitery na temat kart kredytowych posłów ubiegłej kadencji. Wynik tego raportu znany powszechnie. Nieznane są jednak koszty, jakie przez kilka miesięcy badań pani minister zużytkowała na te epokowe odkrycia. I czy raczej nie było to zadanie dla jakiegoś urzędnika od rachunków , a nie kogoś w randze ministra. Wszak czas pracy pani minister jest opłacany nadobnie.
No i kolejne dwie konferencje, w których wreszcie usłyszeliśmy ustalenia w zakresie systemowych rozwiązań w służbie zdrowia. Od początku było wiadomo, że to, co ma zamiar ogłosić po społu minister finansów i minister zdrowia ma przełomowe znaczenie –wszakże oboje rozpoczęli konferencje od tzw „oddechu wielkiej ulgi: i przyznali się, że toczyli ciężkie boje o każda złotówkę. Pani Kopacz powiedziała także, że ją samą minister finansów zaskoczył swoją szczodrobliwością.
Jest koszyk świadczeń gwarantowanych. Nie wiadomo czy ten sam, który rok temu ogłosił prof. Religa, ale ważne ,ż e jest. I są ,albo będą, wyceny procedur. To znaczy są choroby, które będą refundowane i wyceny procedur nierefundowanych. A tak naprawdę, to rozpoczną się teraz uzgodnienia tych cen w wszystkimi zainteresowanymi. W tym z pacjentami.
Szpitale będą własnością samorządów. Bardziej niż do tej pory, bo się sprywatyzują. I ten szpital, który zrobi to szybciej od innych dostanie dodatkową nagrodę w postaci zwolnienia z CIT na okres 1 roku i 11 miesięcy.
Wszystkie szpitale zostaną oddłużone .To znaczy ze swoich zobowiązań budżetowych .Na resztę dostaną kredyty i gwarancje. Ale dopiero jak udowodnią, że mają plan, jak się nie zadłużać więcej. Koszty takiego planu pokryje ministerstwo skarbu.
Dziennikarz zapytał, jaki jest budżet na takie ekspertyzy: odpowiedź ministra Rostkowskiego była precyzyjna: warto zapłacić za takie ekspertyzy każde pieniądze, bo to się opłaci.
Poza kwotą 2 mld700 mln na oddłużenie zobowiązań budżetowych ,żadne konkretne wyliczenia nie padły.
W dodatku, stan zadłużenia szpitali liczony był na koniec 2007 roku, a mamy połowę 2008. Skoro szpitale zadłużyły się przez dwa lata na kwotę 9 mld , to oznacza na każde pół roku jakieś 2,25 mld....
Tak naprawdę z opisanych konferencji wiem jedno : gotowe są hasła i pomysły . A ja jestem gotowa nie słuchać już żadnej konferencji rządu, bo nie lubię jak mój rząd traktuje swojego obywatela jak imbecyla.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)