1maud 1maud
95
BLOG

Komisja Nacisków Na Prokuratorów cz.V

1maud 1maud Polityka Obserwuj notkę 5
   Dwa dni posiedzenia  Komisji miało przebieg  inny  od dotychczasowego A to za sprawą zarówno członków Komisji jak i świadków, którymi byli Mariusz Kamiński oraz szefowa  PO w Warszawie ,Elżbieta Janicka  .http://ludzie.wprost.pl/sylwetka/Mariusz-Kaminski-34502/.    Początek  był standardowy : posłowie opozycji złożyli wniosek o dowołanie eksperta dr. Gontarskiego . Zgodnie z przewidywaniami , przew. Czuma przełożył rozpatrzenie wniosku  na późniejszy termin. Pierwszy raz przewodniczący Czuma miał rację!(podkreślić wężykiem)      Posłowie bowiem mieli złożyć ten wniosek przed posiedzeniem Komisji , o ile miałby być on rozpatrywany  w trakcie tego posiedzenia.     Mariusz Kamiński, który miał przesłuchany na okoliczność trybu i czasu zatrzymania byłego ministra sportu Tomasza Lipca rozpoczął od tzw swobodnej wypowiedzi , w której w sposób niezwykle jasny i przejrzysty nakreślił udział funkcjonariuszy CBA w sprawie Tomasza L., byłego ministra sportu. W tej części Kamiński  powiedział wprost, że ma świadomość, iż Komisja została powołana w celu udowodnienia ,ze jako szef CBA nadużył władzy i jest łobuzem. Że swoje publiczne wystąpienie w tej sprawie stanowi dla niego zarówno satysfakcję jak i sposobność do przedstawienia prawdziwej roli CBA, wolnej od jakichkolwiek podtekstów politycznych, a skoncentrowanych na walce z korupcją , bez względu na to, czy w tej korupcji bierze udział dyrektor czy minister. I co , będąc ewenementem w działalności służb i prokuratury do tej pory, wywołuje tyle protestów.    Zarówno ze swobodnej wypowiedzi jak i z odpowiedzi na pytania posłów  - wynikało jednoznacznie : przy pierwszych zatrzymaniach w COS , nie było podstaw do podejrzeń w stosunku do T. Lipca. Dlatego  zatrzymanie Tomasza M na dziedzińcu COS , zgodnie z sugestiami niektórych komentatorów , w celu uniemożliwienia przekazania łapówki ministrowi T. Lipcowi- było zgodne z planem i kończyło sprawę , powierzoną funkcjonariuszom. Kwestia zasadnicza, czyli przesunięcie zatrzymania T.Lipca z 12 października , na okres późniejszy ( co równało się z wykonaniem go po wyborach parlamentarnych) – w świetle zeznań ministra Kamińskiego  , spowodowane było li tylko „paraliżem „ ze strony prokuratury. Minister Kamiński podkreślał, ze CBA ze swojej strony gotowe było do zatrzymania  w dniu 16.Warunkiem takiego zatrzymania  był o spełnienie następujących warunków, zgodnie z normalną procedurą:: CBA dostarcza materiały operacyjne , prokuratura opracowuje je pod względem formalno –prawnym. Musi zrobić analizę [przyczynowo- skutkowa, następnie postawić tezy , wystarczające dla Sądu do wydania postanowienia o zatrzymaniu podejrzanego. Od precyzji tego wniosku oraz mocy przywołanych dowodów  materialnych , z przesłuchań –zależy powodzenie prokuratury w uzyskaniu zgody na zatrzymanie . Stanowi także dowód rzetelności pracy prokuratorów śledczych .A także uniemożliwia postawienie zarzutu zbyt „pochopnego „ zatrzymania, co ma ogromne znaczenie szczególnie przy  zatrzymaniu np.  byłego ministra.   Zgodnie z nazwą (moją  KNNP) Komisji musiał być element nacisku , tym razem na ministra. Nie mogąc znaleźć żadnej luki w odpowiedziach min. Kamińskiego , posłowie Widacki, Karpiniuk i Łuczak, próbowali „zagiąć” Kamińskiego zarzucając świadome niedoposażenie w aparaturę podsłuchową , umożliwiającą  odsłuchanie zewnętrzne rozmowy  w trakcie wręczania łapówki. Mimo serii pytań na ten temat  w systemie inwersji , odpowiedź Kamińskiego była taka sama : zastosowano najlepsze, WSZYSTKIE dostępne wtedy CBA środki operacyjne.   I musiało tak być w rzeczywistości, skoro posłowie przestali pytać. ..Istotne ustalenia   z tego dnia to: Zatrzymanie Tomasza M. I jego przesłuchanie zaskutkowało powstaniempodejrzeń w stosunku do Tomasza L. O fakcie podejrzeń w stosunku do ministra powiadomił Mariusz Kamiński premiera Jarosława Kaczyńskiego. W dwa dni później minister Lipiec został odwołany ze stanowiska . Intensywne śledztwo w sprawie Tomasza L. Wykazało pełen uzasadnienie dla podejrzeń. Po zebraniu wystarczających dowodów w sprawie ( w tym pozyskano z banku dowody w postaci operacji bankowych na kontach osób zamieszanych w sprawę) funkcjonariusze Biura  nalegali na szybkie uzyskanie nakazu zatrzymania, praktycznie prawie  codziennie kontaktując się z prokuratorami śledczymi w tej sprawie.  Minister Kamiński , chcąc przyspieszyć działania przeciwko Lipcowi- zadzwonił do ministra Ziobro, który w tym czasie był jednak w związku z  kampanią wyborczą w swoim rejonie wyborczym Do interwencji przyspieszającej nie doszło, bo  sprawa wymagała kontaktu osobistego. Zadzwonił także do prokurator Janickiej , która nie mając pełnej orientacji w sprawie(nadzorował ją bowiem bezpośrednio prok.  Przasnek) –poprosiła CBA o analizę sprawy. Do zatrzymania przed wyborami 21.10.2007 jak wiemy, nie doszło. Dlaczego prokuratura  nie przygotowała stosownych wniosków od 12 października do 25 (czyli po wyborach) –pozostało do wyjaśnienia.      W dniu dzisiejszym przesłuchiwano dwóch świadków Byli to prokuratorzy PO w Warszawie Elżbieta Janicka oraz prok.  Zbigniew Ordalik, jej zastępca .Przed rozpoczęciem przesłuchań posłowie Mularczyk i Kurski, protestowali przeciwko manipulacyjnemu sposobowi przedstawiania prac Komisji przez TVP ,  a dokładnie przez red. Hannę Lis w wieczornych Wiadomościach.  Późniejsza konferencja prasowa w tej sprawie potwierdziła zasadność tych zastrzeżeń.       Przesłuchiwana  prok. Elżbieta Janicka wniosła zdecydowanie do „smętnych” w atmosferze przesłuchań powiew ogromnej energii. A także wyraźnego zamiłowania do obszernych opisów zarówno faktów jak i towarzyszących im okoliczności.Na wstępie skorzystała z możliwości tzw swobodnej wypowiedzi , podczas której przew, Czuma  udowodnił, że swobodną wypowiedź można przerywać oraz  nadawać jej pożądany przez siebie kształt.. Kolejny raz Czuma udowodnił, że w tej Komisji to jej przewodniczący ustanawia prawa , wg ustanawianych ad hoc reguł.. Także, do sposobu wypowiedzi świadka.  Oglądałam wszystkie poprzednie Komisje Śledcze.  Nigdy  nie było podobnego zdarzenia.Kiedy prok Janicka , widząc iż posłowie , w tym jej przew., rozmawiają w trakcie jej wypowiedzi  , przerwała  na moment – Czuma wydał polecenie kontynuacji.. Janicka wytłumaczyła się ,ze nie chciała przeszkadzać, co spowodowało bardzo niegrzeczną ripostę  Czumy  z wnioskiem o nie zwracanie uwagi przewodniczącemu oraz nie pouczanie Komisji,,,     W sumie poczułam się bardziej swojsko, ponieważ brak wyskoków Czumy i przyzwoite traktowanie członków Komisji z opozycji , wprawiło mnie już w niepokój.       Z zeznań Janickiej  jawił się nieco inny obraz Prokuratury Okręgowej . Z przesłuchań wcześniejszych  -praca w niej  miała postać   dość sztywnej i sformalizowanej. Janicka każdego ze swoich stałych współpracowników nazywała po imieniu, a opisywane przez nią działania miały charakter bardzo dynamiczny.     Z istotnych ustaleń z tego przesłuchania (ponad 3 godziny) wynika : Janicka nie nadzorowała  na bieżąco śledztwa w sprawie COS , nie była tez nim specjalnie zainteresowana. Równoległe bowiem trwała intensywna praca w sprawie przecieku w Ministerstwie Rolnictwa, która zaowocowała pamiętnymi zatrzymaniami  szefa CBA, ministra Kaczmarka oraz szefa policji Kornatowskiego.  Od momentu dymisji ministra Lipca , sprawa nie była już z tzw, super priorytetowych. Wszelkie działania koordynował i nadzorował prokurator Przasnek  z prokuratorem Szeligą z PA. Janicka tłumaczyła możliwość opóźnień ze strony prokuratorów w przygotowaniu wniosku o zatrzymanie – koniecznością zwiększonej staranności w argumentacji dla sadu, któremu ten wniosek trzeba było przedstawić. Zeznała także, że zamierza w przesłuchaniu tajnym podzielić się na temat swojej koncepcji dot. tego opóźnienia. Z jej wcześniejszych wypowiedzi można się domyślać, że p. prokurator Marzena Kowalska , która złożyła wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego przeciwko Janickiej, miała  dobre kontakty z min. Kornatowskim  i Kaczmarkiem ...Jeśli do tego dołożymy  kolejną informację, że  prok. Aneta Rafałko która prowadziła postępowanie wyjaśniające w sprawie Janickiej  i wnioskowała dwukrotnie o nie wszczynanie postępowania – została odwołana ze swojej funkcji przez ministra Ćwiąkalskiego,   wektor założonego w komisji nacisku może przesunąć się w zupełnie nie zakładanym kierunku!      Odrębną sprawa jest tzw. bunt prokuratorów . I w tej sprawie szczegółowe wyjaśnienia Janicka zapowiedziała podczas przesłuchania  tajnego. Podkreśliła jednak, że dwie z przyczyn tego buntu ( w jej ocenie )  to pobudki o podłożu zawiści zawodowej i chęci objęcia jej stanowiska  przez prok. Przasnka  ( rzeczywiście objął on na kilka miesięcy jej stanowisko ), trzecia miała być wyjaśniona później.           Z innych wypowiedzi Janickiej, która  wspominała, że  prok. Przasnek bardzo często kontaktował się z p. prok. Marzeną Kowalską , a szczególnie często miało to miejsce po wyborach parlamentarnych , co -jak wiemy ,wiązało się później z możliwością postawienia zarzutu wobec CBA i prokuratury o celowe przesunięcie  terminu zatrzymania Tomasza L. ze względów politycznych – można chyba domniemywać ,gdzie wektor nacisku mógł przebiegać...       Kolejnym istotnym elementem przesłuchania była sprawa notatki służbowej prok. Przasnka i jego kolegów , z której rzekomo ma wynikać, ,iż prokurator Janicka miała powiedzieć do nich : „jeśli zatrzymacie Lipca to was puknę”  .Janicka twierdziła, że określenia „puknę was „użyła  w zupełniej innej sytuacji, gdy o zatrzymaniu w innej sprawie dowiedziała się z mediów ,W ten sposób, żartobliwy jak wyjaśniała, chciał zapobiec sytuacji w której szef o zatrzymaniach w podległej mu prokuraturze, dowiaduje się z mediów.    Sądzę ,że dzisiejsze zeznania Janickiej mogą pchnąć śledztwo Komisji w dość nieoczekiwanym kierunku.   Spekulując można wyobrazić sobie następujący scenariusz:  Janicka, która ma 35 lat robi szybką karierę w prokuraturze. Ma niekonwencjonalny sposób bycia (bardzo bezpośrednia) . Zajmuje się bardzo poważnymi z punktu widzenia „medialności” spraw jej powierzanych . PZU, Necel ,wcześniej przecieki z Komisji Śledczej ds. Rywina, domniemane  przecieki w Ministerstwie Rolnictwa  . Zawiść do szybkiej ścieżki kariery koleżanki ? Prawdopodobna. Marzena Kowalska, wyraźnie dobra znajoma Kaczmarka i Kornatowskiego, wspierana przez ministra Ćwiąkalskiego  (odwołanie Anety Rafałko oraz dwóch innych prokuratorów związanych ze śledztwem w sprawie  wobec tych znajomych ) wnosi o postępowanie dyscyplinarne wobec Janickiej, Bunt prokuratorów następuje PO WYBORACH parlamentarnych , poprzedzony bardzo częstymi wizytami Przasnka u niej. W dodatku notatka służbowa o rzekomych naciskach przez Janicką powstaje kilkanaście dni po dacie zamierzonego zatrzymania T. Lipca, a jak opisywałam wcześniej $ 8 Ustawy o Prokuraturze wyraźnie określa formułę protestu przeciwko decyzjom prokuratora nadzorującego . Dyspozycja prokuratora- sprzeciw pisemny, prośba o odsuniecie od sprawy z pisemnym podaniem przyczyn. Rzekomy nacisk Janickiej ze słowami”puknę” miał mieć miejsce  12 –15 października (notatka jest utajniona, wszystkie informacje o niej są z doniesień prasowych) ,a  sporządzona  jest prawdopodobnie 10-14 dni później.  Dlaczego prok Przasnek czekał ? Co było przedmiotem codziennych spotkań Przasnka z p. Marzeną Kowalską?  Czy demonstracyjne wypowiedzenie 9 prokuratorów i potem wycofanie tych wypowiedzeń oraz notatka były w jakiś sposób uzgadniane przez prok.  Kowalską i prok. Przasnka?                 Wyjaśnienie tych kwestii możliwe byłoby po zapoznaniu się z protokołem z tajnych przesłuchań prokurator Elżbiety Janickiej.       Jako kolejny przesłuchiwany był prok. Ordalik, zastępca Janickiej. Jak się okazało, głównym i jedynym powodem zaproszenia go w charakterze świadka , był fakt ,iż chciał on altem 2007 roku odejść z prokuratury, a powołujący go na świadka poseł Karpiniuk wyraźnie miał nadzieję, że usłyszy  sensacyjny powód tej decyzji.    Po wyjaśnieniu przez Ordalika ,że były to powody osobiste, a po rozmowach z przełożonymi postanowił za ich radą wziąć długi urlop, a po nim wrócił do pracy – posłowie nie mieli żadnych pytań do świadka.   Sensowna w tej sytuacji  była uwaga posła Mulaczyka, aby przy powoływaniu na świadków każdy członek Komisji uzasadniał sens takiego  powołania.
1maud
O mnie 1maud

Utwórz własną mapę podróży.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka