Potrzebna jest współpraca między premierem a prezydentem, a nie podkładanie sobie nóg.
To motto Grzegorza Schetyny ,charakteryzujące nadrzędność racji stanu nad własnymi animozjami.
Dochowamy wszelkiej staranności, żeby efekt tych rozmów był najlepszy z możliwych - podkreślił Schetyna. Jak dodał, rząd nie dopuści do tego, żeby Polska mówiła w sprawie tarczy dwoma głosami. - Nie ma takiej możliwości - zapewnił wicepremier.A kilka minut wcześniej Schetyna dowodził: że wizyta Fotygi była szkodliwa. Że rząd nie będzie informować opozycji o czym rozmawia, bo to są tajne rozmowy rządu. Zapowiedział też, naradę w ścisłym gronie rządu : narada odbywa się aktualnie. Jak wygląda ta racja stanu w praktyce?
Bierze w niej udział : Tusk, Sikorski, Schetyna ,Kilch i Bartoszewski. Z informacji Schetyny wynika, że narada może przesądzić o losach tarczy antyrakietowej w Polsce.
Nietrudno zauważyć ,ze w naradzie brak przedstawicieli z koalicji, a także nie został na nią zaproszony Prezydent Lech Kaczyński. Bierze udział za to Bartoszewski. Trwa więc nadal „wizualna” wojna o tarczę. Szczegółowo zaprogramowana przez PR ców z biblioteki w kancelarii Premiera , o której pisał Paweł Kowal.
Decyzja została podjęta. Ale nie może być jej współtwórcą Lech Kaczyński. To musi być decyzja mężą stanu, przyszłego prezydenta Donalda Tuska.
Schetyna poinformował też, że w jeszcze dziś Kancelaria Premiera wyda komunikat prasowy o stanie negocjacji w sprawie tarczy; możliwe jest również, że szef rządu zorganizuje konferencję prasową.
Ciekawe, na ile minut przed konferencją powiadomi o tej decyzji prezydenta Lecha Kaczyńskiego? A może tuż przed konferencją Tusk zrobi to osobiście ? To zależy od pr-owców.
Tak wygląda na bieżąco współpraca rządu z prezydentem, wedle jej konstruktora Grzegorza Schetyny . Głównym celem dobro Polski ?Chyba bardziej pasuje cel inny „ dokopać Kaczce”.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)